Huta w Koninie wygasza wanny

HAK konin pl

fot: konin.pl

Huta Aluminium Konin

fot: konin.pl

Impexmetal rozpoczął likwidację produkcji aluminium w Hucie Aluminium Konin, ale wciąż negocjuje zasady zwolnień grupowych.

Ruszyła likwidacja hutniczej części Huty Aluminium Konin (HAK), która jest oddziałem giełdowego Impexmetalu. Zamknięty ma zostać wydział elektrolizy, zajmujący się produkcją aluminium pierwotnego - poinformował \"Puls Biznesu\".

— W grudniu zaczęliśmy wyłączać wanny elektrolityczne. Do tej pory wygasiliśmy ich już blisko 50, a do końca lutego wyłączymy wszystkie 192 wanny — mówi Piotr Szeliga, prezes Impexmetalu.

Potem HAK będzie mógł zacząć złomowanie aluminium pochodzącego m.in. z konstrukcji oszynowania wanien. Spodziewa się, że uzyska z tego tytułu znaczące przychody — rzędu 20 mln zł.

Tymczasem wciąż nie wiadomo, na jakich zasadach przeprowadzane będą zwolnienia grupowe w HAK. Pracę ma bowiem stracić ponad 200 osób zatrudnionych przy elektrolizie.

— Nie przekazano nam jeszcze regulaminu zwolnień — twierdzi Zdzisław Nowakowski, przewodniczący konińskiej \"Solidarności\".

— Wciąż trwają prace nad regulaminem. Ogłosimy go prawdopodobnie w tym tygodniu — zapowiada Piotr Szeliga.

Nie wiadomo więc, kiedy pracownicy dostaną wypowiedzenia ani na jakie odprawy mogą liczyć. Zapowiadają jednak, że będą walczyć.

— W grudniu kierownictwo huty złożyło nam pewne obietnice, z których się potem wycofało. Przyrzekło nam m.in. wypłatę 10 mln zł odszkodowania, które miałoby zostać podzielone między pracowników likwidowanej elektrolizy. Te obietnice, mimo że sformułowane ustnie, zostały zapisane w protokołach i, naszym zdaniem, są wiążące. Jesteśmy gotowi pójść z tym do sądu — mówi Zdzisław Nowakowski.

Odmiennego zdania jest Piotr Szeliga.

— Rozmowy ze związkami zakończyły się brakiem porozumienia. Nie dysponujemy żadnymi dokumentami wskazującymi na zobowiązania huty na kwoty, których żądają związkowcy — twierdzi Piotr Szeliga.

Impexmetal zamyka elektrolizę w HAK przede wszystkim ze względu na wysokie ceny energii, która stanowi znaczącą część kosztów produkcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?