Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.10 USD (-1.44%)

Srebro

83.97 USD (-1.64%)

Ropa naftowa

101.56 USD (+4.83%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-1.08%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.10 USD (-1.44%)

Srebro

83.97 USD (-1.64%)

Ropa naftowa

101.56 USD (+4.83%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-1.08%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Hipotezy: bez kopania w górniczych emeryturach?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Obecnie system emerytur górniczych określa ustawa znowelizowana w 2005 r.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nadal wrze wokół rządowych planów reformy górniczego systemu emerytalnego. Portal górniczy nettg.pl informował 9 stycznia, że rząd nie konsultuje ewentualnych zmian ze związkami zawodowymi, choć oświadcza zgoła inaczej. Dziennik Zachodni 10 stycznia podał, że w system emerytur dla górników będzie zmieniony w nieznaczny sposób.

Gazeta twierdzi, że rząd chce wycofać się z rewolucyjnych zamiarów względem systemu zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska w jego expose. Taką tezę zdawałby się potwierdzać fakt, że dotychczas ze związkami zawodowymi nie konsultowano de facto ewentualnych zmian w systemie, o czym jako pierwszy alarmował latem ub. roku Henryk Nakonieczny, reprezentujący NSZZ Solidarność w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno - Gospodarczych.

Z drugiej jednak strony w środę 9 stycznia do związków zawodowych funkcjonujących w górnictwie (w sumie do 51) Departament Górnictwa Ministerstwa Gospodarki przesłał faks o treści poddającą w wątpliwość powyżej przedstawioną tezę:

"W związku z trwającymi analizami dotyczącymi zmiany ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych uprzejmie prosimy o przedstawienie wykazu stanowisk w przedsiębiorstwach górniczych, które Państwa zdaniem powinny być uważane za pracę górniczą pod ziemią. Uprzejmie prosimy o uzgodnienie stanowisk w ramach całej struktury Związku...".

Dodajmy, że Departament Górnictwa czeka na taką listę do... 22 stycznia. Być może dlatego tak krótko, że na 30 stycznia wizytę w spółkach górniczych i spotkania z górniczymi związkami zawodowymi zapowiedział wicepremier Janusz Piechociński. Czy tak jest, to się okaże. Na razie związkowcy są - mówiąc delikatnie - zbulwersowani tym, że co innego mówi minister pracy a co innego minister gospodarki, czego - ich zdaniem - potwierdzeniem jest powyżej cytowany faks.

Komentuje Bogusław Ziętek, lider Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80:

- To jak to jest, że rano minister pracy mówi w radiu, że ma już projekt zmian, tylko nie zdradzi szczegółów, a po południu z resortu gospodarki dostajemy faks, byśmy podali listę stanowisk pracy na których nie przysługuje emerytura górnicza? To jest kpina! I jeszcze mamy taką listę przedstawić w kilkanaście dni? To pytam się: gdzie jest projekt zmian w systemie? Jeśli mamy się do czegoś odnieść, to do projektu! A wracając do faksu z Ministerstwa Gospodarki, to uważam, że prośba w nim zawarta i skierowana do związków zawodowych jest, mówiąc dyplomatycznie, nie na miejscu. Naszym zdaniem nie ma potrzeby zawężać grona uprawionych do emerytur górniczych, a wręcz odwrotnie. Czy rząd chce wycofać się ze zmieniania systemu? Nie sądzę. By tak było, ktoś musiałby w rządzie myśleć. Fakty pokazują co innego.

Wypowiada się Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce:

- Wychodzi na to, że pan premier Piechociński ma "dobrych" doradców, skoro podpowiedzieli mu, by występować z taką prośbą do związków zawodowych. Jeśli ktoś w rządzie myśli, że zmieni ustawę emerytalną rękami związkowców, to się grubo myli. Oczywiście, odpowiemy na ten faks i wcale nie musimy zwlekać z odpowiedzią do 22 stycznia. Nie ma potrzeby, by zmieniać obecną ustawę o emeryturach górniczych, która została znowelizowana - przypominam - w 2005 r. Należałoby nawet rozszerzyć grono uprawionych. O kogo? A choćby o społecznych inspektorów pracy... Niepokojące jest to, że dużo mówi się o projekcie zmian, który musi krążyć po Śląsku, skoro jest tyle medialnych przecieków. A mówiąc całkiem poważnie, to jeśli nadal będzie tyle w sprawie niedomówień, sprzecznych informacji itp., to ZZG złoży wniosek o zwołanie zespołu trójstronnego i zażąda od strony rządowej konkretnych informacji i wyjaśnień. Bo na dziś nie znamy żadnych konkretów!

Mówi Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności:

- Czy Ministerstwo Gospodarki liczy na to, że związek zawodowy odpowie: pracującym na stanowisku x nie należy się górnicza emerytura? Skoro pyta, jakie stanowiska powinny być uważane za pracę górniczą pod ziemią, to my odpowiadamy: wszystkie te, jakie wykonywane są pod ziemią i wymagają zjazdu pod ziemię. Zastanawiamy się, czy nie wnioskować, by w projekcie zmian, o którym głośno mówi się a którego nikt nam do konsultacji nie przedstawił, znalazł się zapis, by górnicy nie musieli odrabiać chorobowego. Przypominam, że 25 lat pracy pod ziemią uprawniających do emerytury, to tylko teoria. Każdą L4 nie wynikające z wypadku przy pracy, trzeba odpracować. Zatem jeśli górnik nabawi się zapalenia płuc, bo z dołu, z gorąca wyjedzie na górę na zimno i wskutek tego będzie miesiąc na L4, to teraz musi ten miesiąc odrobić. Czy to jest sprawiedliwe? Przede wszystkim jednak rząd powinien przedstawić nam projekt zmian, jeśli chce, byśmy uważali, że traktuje nas poważnie. Dość już wróżenia z fusów i rozprawiania, co by było, gdyby!

Tymczasem jest jak jest. Dziennik Zachodni podaje (bez powołania się na źródło), że lista tych, którzy stracą dotychczasowe górnicze uprawnienia emerytalne jest krótka. Wg gazety mają je utracić:

"1. Górnicy zatrudnieni w zlikwidowanych kopalniach dbając o to, aby woda z nieczynnych zakładów nie zalewała czynnych kopalń. Argument? Nie pracują przy wydobyciu.
2. Osoby z kopalnianej "wierchuszki", czyli kopalnianego dozoru. Nie wszyscy na co dzień pracują pod ziemią. Niektórzy z nich do górniczej szoli wsiadają kilka razy w roku.
3. Nie będzie opcji "zero", jak w mundurówce, gdzie przywilej przechodzenia na emeryturę po 15 latach służby stracili nowi pracownicy. Zawód górnika nie straci na atrakcyjności...".

Czy tak właśnie będzie? Pytanie pozostaje otwarte...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.