Hennig-Kloska: 500 mln zł z "Czystego Powietrza" trafi do certyfikacji KE
Pierwsza pula wydatków z programu "Czyste Powietrze" w czwartek zostanie przekazana do certyfikacji w Komisji Europejskiej; jej wartość to 500 mln zł - poinformowała w środę ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
fot: Krystian Krawczyk
Program Czyste Powietrze był skuteczny?
fot: Krystian Krawczyk
Pierwsza pula wydatków z programu "Czyste Powietrze" w czwartek zostanie przekazana do certyfikacji w Komisji Europejskiej; jej wartość to 500 mln zł - poinformowała w środę ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
"Jutro wyjedzie od nas pierwsza pula zweryfikowanych na wielu etapach rozliczeń o łącznej wartości 500 mln złotych. W trakcie weryfikacji są też kolejne wydatki na ponad 900 mln zł. Do połowy maja planujemy certyfikować dotacje o łącznej wartości 1,5 mld zł. To dziś bardzo ważny proces, który potwierdzi skuteczności naszych działań w programie ťCzyste PowietrzeŤ" - poinformowała ministra na platformie X.
"Ten harmonogram dobrze znają współpracujący z nami urzędnicy Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Sugerowanie nieprawdy całkowicie zbędne" - dodała.
Hennig-Kloska wskazała, że środki te przeszły wieloetapową weryfikację prowadzoną przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a wcześniej także przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkie fundusze.
Minister podkreśliła, że resort od miesięcy analizuje każdą złotówkę wydaną w programie, aby mieć pewność, że środki zgłaszane do certyfikacji są zgodne z zasadami wydatkowania funduszy unijnych. "Nie ma mowy o certyfikowaniu wydatków dotkniętych nadużyciami, nieprawidłowościami lub objętych postępowaniami organów ścigania" - zaznaczyła.
Na zorganizowanym wcześniej w środę briefingu prasowym wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko odniósł się do zabezpieczenia we wtorek przez CBA w kilkunastu urzędach dokumentów dotyczących programu "Czyste Powietrze". Ma to związek z dochodzeniem europejskiej prokuratury ws. tego programu, współfinansowanego przez UE. Funkcjonariusze CBA byli m.in. w resortach klimatu i środowiska oraz funduszy i polityki regionalnej.
Szyszko poinformował, że choć służby zabezpieczyły dokumenty w wielu instytucjach, resort funduszy podkreśla, że nie jest stroną w tym postępowaniu, które dotyczy głównie działań ministerstwa klimatu oraz NFOŚiGW.
Zwrócił uwagę, że pojawił się jednak problem z certyfikacją wydatków, przez co miliardy złotych z budżetu państwa nie otrzymały jeszcze unijnego refinansowania. Powodem blokady funduszy są liczne nieścisłości w dokumentacji projektów realizowanych po październiku 2023 roku. Jeśli sytuacja nie zostanie wyjaśniona, polskie władze mogą być zmuszone do przekierowania środków unijnych na inne cele, na przykład na transport publiczny.
- Do 21 października 2023 roku wszystkie projekty zgłoszone do tego czasu zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej i dostaliśmy refinansowanie z tego względu do budżetu państwa. Wszystkie wydatki z "Czystego powietrza" po 21 października 2023 roku nie zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej, ponieważ nie spełniały wymagań programu funduszy europejskich na infrastrukturę, klimat i środowisko. Więc mówimy tutaj o 4,3 mld zł, które zostały prefinansowane z budżetu państwa, na które nie ma w tym momencie refinansowania z budżetu unijnego. To są rachunki, których my nie możemy po prostu wysłać, bo są w nich daleko idące nieścisłości czy sprawy niedobre - wyjaśnił.
Z końcem marca 2025 r., po czterech miesiącach przerwy, ruszyła nowa odsłona programu "Czyste Powietrze". Przedstawiciele NFOŚiGW oraz resortu klimatu przekonywali, że to nieprawidłowości miały być głównym powodem czasowego wstrzymania przyjmowania wniosków. Dlatego program przeszedł reformę; m.in. teraz dotację na termomodernizację można otrzymać na jeden dom, trzeba też udowodnić, że jest się właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości przez minimum trzy lata (z wyjątkiem spadków). Przy niektórych inwestycjach - zawsze w przypadku prefinansowania - muszą być obecni operatorzy prowadzący termomodernizację od początku do końca wraz z właścicielami domów, określono też maksymalne koszty na poszczególne elementy inwestycji. Nowością w programie jest konieczność przeprowadzenia audytu energetycznego budynku jeszcze przed jego termomodernizacją, a po niej trzeba przedstawić świadectwo charakterystyki energetycznej, które wykaże oszczędności zużycia energii.