Hedegaard: Polska poradzi sobie jako gospodarz szczytu COP 19

1331295020 hedegaard ec

fot: ec.europe.eu

Nieugięta w rozmowach o nowych celach klimatycznych jest też duńska komisarz UE ds. klimatu Connnie Hedegaard

fot: ec.europe.eu

Polska, jako gospodarz szczytu klimatycznego ONZ, będzie odgrywać szczególną rolę w tegorocznych negocjacjach klimatycznych - powiedziała komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard. Jej zdaniem, to duża odpowiedzialność, z którą nasz kraj sobie poradzi.

- Polska (w tym roku) odgrywa szczególną rolę w prowadzeniu międzynarodowych negocjacji klimatycznych (...) Jest to rok, gdzie szczególna odpowiedzialność spada na ministra środowiska Marcina Korolca oraz na Polskę, ale jestem przekonana, że Polska świetnie da sobie z tym radę - powiedziała komisarz na poniedziałkowym briefingu w resorcie środowiska.

Hedegaard przyjechała do Polski w związku z rozpoczynającym się 11 listopada w Warszawie szczytem klimatycznym ONZ (COP19). Korolec powiedział dziennikarzom, że podczas spotkania z Hedegaard, koncentrowano się przede wszystkim na wyzwaniach związanych z tą konferencją. Poinformował komisarz, że szczyt odbędzie się na Stadionie Narodowym.

Szef resortu środowiska przypomniał, że podczas konferencji ONZ w Durbanie w 2011 roku strony zgodziły się, że 2013 rok będzie początkiem międzynarodowych negocjacji ws. nowej globalnej polityki klimatycznej, która miałaby obowiązywać po 2020 roku. Negocjacje mają się zakończyć na konferencji w Paryżu w 2015 roku.

Jak podkreśliła komisarz ds. klimatu, przed zbliżającym się szczytem w Warszawie jest bardzo ważne, aby UE przedstawiła "silne europejskie stanowisko" ws. polityki klimatycznej.

- Należy podjąć kolejne kroki, które wiążą się z wyzwaniami w dziedzinie zmian klimatycznych. Ważne jest, by poczynić pewne działania, aby Europa była np. mniej zależna od paliw kopalnych. Trzeba również pogodzić kilka interesów - radzenie sobie z kryzysem gospodarczym, tworzenie nowych miejsc pracy przy równoczesnym zapewnieniu większej efektywności energetycznej w Europie, tak by wyniki COP (w Warszawie) były jak najbardziej pozytywne - oceniła Hedegaard.

Jak dodała, rola Polski w negocjacjach klimatycznych nie dotyczy jedynie samej Unii.

- Przedstawiciele będą prowadzić negocjacje międzynarodowe. Dla Polski będzie ważne, żeby UE przemówiła jednym głosem na szczycie - zaznaczyła komisarz.

Hedegaard zaznaczyła, że nie widzi ideologicznych różnic między Polską a UE w kontekście międzynarodowych rokowań. Jak dodał Korolec, współpraca Polski i jej unijnych partnerów podczas konferencji w Durbanie i w Dausze pokazała, że Wspólnota jest zjednoczona wobec partnerów zewnętrznych.

- O wspólne stanowisko nie mamy żadnych obaw - zaznaczył minister.

Hedegaard pytana przez dziennikarzy o rozpoczynające się pod koniec marca konsultacje ws. polityki energetycznej UE po 2020 roku powiedziała, że będzie to debata mająca na celu określenie celów, jakie UE powinna osiągnąć do 2030 roku.

Dodała, że takie porozumienie powinno być osiągnięte do 2015 roku, czyli do ewentualnego końca międzynarodowych negocjacji ws. polityki klimatycznej po 2020 roku.

- Na pewno jest to ważne, aby takie porozumienie wspólnie wypracować przed 2015 roku, by pokazać, że UE jest gotowa, byśmy wiedzieli, co będziemy robić po 2020 roku. To będą również kluczowe pytania, które będą stawiane podczas szczytu w Warszawie, aby określić to, co jest (możliwe do osiągnięcia) w Europie - powiedziała komisarz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.