GUS: wzrosła liczba wolnych miejsc pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Najbardziej poszkodowanymi będą w przyszłym roku - zdaniem specjalistów - młodzi, najkrócej związani z rynkiem pracy - do 24. roku życia oraz między 25. a 34. rokiem życia

fot: Andrzej Bęben/ARC

Liczba wolnych miejsc pracy w podmiotach zatrudniających minimum 1 osobę wynosiła w końcu II kwartału 74,8 tys. To o 18,3 tys., czyli 32.4 proc. więcej niż pod koniec II kwartału zeszłego roku; utworzono także o 7 proc. więcej miejsc pracy, podał w czwartek GUS.

W porównaniu z końcem pierwszego kwartału liczba wolnych miejsc pracy była na koniec czerwca wyższa o 0,2 tys., tj. o 0,3 proc.

W końcu omawianego okresu nieobsadzonych było jeszcze 16,7 tys. (tj. 10,8 proc.) nowo utworzonych miejsc pracy. W II kwartale 2015 roku utworzono o 19,9 proc. mniej nowych miejsc pracy w porównaniu z poprzednim kwartałem oraz o 7,0 proc. więcej niż w II kwartale roku poprzedniego. W okresie II kwartału 2015 roku zlikwidowano o 25,6 proc. mniej miejsc pracy niż w I kwartale 2015 roku i o 2,0 proc. więcej niż w II kwartale roku poprzedniego.

Według danych GUS, wolne miejsca pracy koncentrowały się głównie w sektorze prywatnym (89,5 proc.) oraz w jednostkach o liczbie pracujących powyżej 49 osób (44,7 proc.). Najwięcej wolnych miejsc pracy zanotowano w zakładach przetwórstwa przemysłowego (22,6 proc.) oraz handlu; napraw pojazdów samochodowych (21,7 proc.). Na przełomie wiosny i lata najczęściej poszukiwano robotników przemysłowych i rzemieślników (19,0 proc.), specjalistów (17,9 proc.), a także operatorów i monterów maszyn i urządzeń (16,5 proc.).

Najwięcej ofert pracy dotyczyło województwa mazowieckiego (24,2 proc.), wielkopolskiego (11,7 proc.) i śląskiego (10,9 proc.), a najskromniejsza oferta wolnych miejsc pracy wystąpiła w województwach świętokrzyskim i podkarpackim (po 1,4 proc.) oraz podlaskim (1,5 proc.).

W okresie I - II kwartał 2015 roku zlikwidowano 167,1 tys. miejsc pracy, głównie w sektorze prywatnym (89,6 proc.) oraz jednostkach o liczbie pracujących do 9 osób (43,4 proc.).

Jak podał GUS, z analizy danych dla okresu I kwartał 2012 - II kwartał 2015 roku wynika, że tylko w jednym kwartale liczba zlikwidowanych miejsc pracy była wyższa od nowo utworzonych (IV kwartał 2012 r.), natomiast we wszystkich pozostałych kwartałach tendencja była odwrotna (przeważała liczba nowo utworzonych miejsc pracy). Począwszy od I kwartału 2014 roku, w porównaniu z latami poprzednimi, liczba nowo utworzonych miejsc pracy była znacznie wyższa od liczby zlikwidowanych miejsc pracy. Na wzrost lub spadek liczby nowo utworzonych i zlikwidowanych miejsc pracy oprócz sytuacji gospodarczej ma wpływ również sezonowy charakter prac w niektórych rodzajach działalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.