W trakcie spotkania z mediami, które odbyło się w środę 12 maja w Katowicach, szef SLD Grzegorz Napieralski złożył dwie ważne deklaracje. Jeśli zostanie wybrany prezydentem RP, będzie walczył o Euro 2012 na Stadionie Śląskim i rozwój aglomeracji śląskiej.
Kandydat na najwyższy urząd w państwie do siedziby Rady Wojewódzkiej SLD w Katowicach przybył z 15. minutowym opóźnieniem, tłumacząc się korkami w drodze z Częstochowy. - Grzegorz zaczął ten dzień od wizyty w świętym mieście, czyli w Częstochowie. Miał tam wykład na temat kierowania i zarządzania instytucjami państwowymi. Przy okazji możemy się pochwalić, że w regionie śląskim zebraliśmy 46 tysięcy podpisów poparcia dla kandydatury Grzegorza Napieralskiego. Z tego 43 tysiące podpisów zdołaliśmy w terminie dowieźć do Warszawy, by je zarejestrować – przyznał na konferencji prasowej Zbyszek Zaborowski, wicemarszałek województwa śląskiego i członek władz SLD.
Napieralski swoje wystąpienie zaczął od złożenia życzeń obchodzącym swoje święto pielęgniarkom, by przejść do wspomnianych już deklaracji wyborczych dotyczących województwa śląskiego.
- Jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta to zaangażuję się w sprawę Euro 2012 na Stadionie Śląskim – mówił Napieralski. - Gdyby na Ukrainie nie dopełniono tematów związanych ze stadionami i całą infrastrukturą to jest możliwość, by Euro zagościło w Chorzowie. Wcześniej było wiele spekulacji, że podział miast, które będą gościły mistrzostwa Europy był robiony według klucza politycznego. Ja pochodzę ze Szczecina, ale Stadion Śląski zawsze był da mnie obiektem legendarnym, to na nim grali najlepsi piłkarze świata. By wspomnieć chociażby Pelego. Deklaruję teraz walkę o Stadion Śląski – zapewniał przewodniczący SLD.
Napieralski przekonywał, że aglomeracja śląska zrobiła na nim ogromne wrażenie. Dlatego chciałby dorzucić swoją „cegiełkę” do jej rozbudowy. - Jestem zaskoczony dynamicznym rozwojem aglomeracji, płynnymi połączeniami komunikacyjnymi miast. Aglomeracja pod nazwą „Silesia” ma rację bytu. Województwo śląskie ma ogromny potencjał i mówię to z zazdrością jako mieszkaniec Szczecina. Moja oferta to nowa myśl technologiczna. Śląsk nie musi się kojarzyć wyłącznie z kopalniami, często z przestarzałymi technologiami. „Czarne złoto”, czyli węgiel jest bardzo ważne, ale przyszłość należy do nowych technologii. Rozwój nauki na Śląsku to kolejna bardzo ważna kwestia – zaznaczył kandydat na prezydenta RP, który nie chciał jednak ujawnić swojego przesłania wyborczego. - Zamieńmy billboardy na debaty – to znane już wcześniej hasło wyborcze Napieralskiego, które powtórzył w Katowicach.