Gra nie była finezyjna, ale liczą się punkty

Wiertpol 24 04 2010 Michalski

fot: Wiertpol Katowice

Łukasz Michalski wykorzystał rzut karny i zapewnił Wiertpolowi 3 punkty

fot: Wiertpol Katowice

Na boisku Rapid w Katowicach zmierzyły się drużyny aktualnego mistrza ligi Wiertpolu Katowice z KWK Mysłowice-Wesoła.

Jak można się było spodziewać w pierwszym meczu sezonu gra nie była zbyt finezyjna, ale optyczną przewagę osiagneła drużyna Wiertpolu, czego konsekwencją był wywalczony rzut karny, niestety niewykorzystany przez Adriana Grosza.

Potem na boisku wiało nudą aż do początku drugiej połowy, gdy po raz kolejny sędzia wskazał na „wapno”, po zagraniu ręką obrońcy gości. Tym razem król strzelców ubiegłej edycji rozgrywek - Łukasz Michalski - nie pomylił się z 11 metrów, ustalając wynik spotkania na 1:0 dla Wiertpolu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.