Górnicze gminy zażądały pieniędzy od KGHM
Za Polkowicami na wojnę o pieniądze od KGHM poszły kolejne gminy: Lubin, Jerzmanowa i Grębocice. Wszystkie cztery wyliczyły, że należy im się około 43 mln zł. Chodzi o podatek od wydobywanej miedzi - napisała „Gazeta Wyborcza”. Sześć lat temu zmieniły się przepisy dotyczące opłat za eksploatację złóż. Stwierdzono, że gminom pieniądze nie należą się, jeśli zawartość miedzi w wydobytym surowcu jest mniejsza niż 0,7 proc. Taką kopalinę uznano za odpad. Wcześniej kopalnie płaciły samorządom i Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska podatek od wartości tego, co sprzedały. Na zmianach gminy straciły. Urzędnicy wyliczyli, że co roku KGHM wydobywa coraz więcej kopaliny z niską zawartością miedzi. Anna Osadczuk, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Polkowicach: - Od dłuższego czasu wykłócamy się z KGHM o te podatki. Tracimy kilka milionów złotych rocznie. To dla naszego budżetu ma duże znaczenie.
Monika Czarnecka, rzeczniczka KGHM Polska Miedź SA: - Działamy zgodnie z prawem. Płacimy tyle podatków, ile powinniśmy.
Polkowice przegrały procesy sądowe w tej sprawie we wszystkich sądowych instancjach. Teraz o uchylenie zmienionych sześć lat temu przepisów wystąpiły do Trybunału Konstytucyjnego. Do wniosku dołączyły się także Lubin, Jerzmanowa i Grębocice.