Mieszkańcy Ostrawy mieli w ostatnich dniach okazję podziwiać Landecką Venus. Rzeźba mierzy – bagatela – 46 milimetrów. Powstała około 23 tysiące lat temu. Znaleziono ją na ostrawskim wzgórzu Landek w 1953 r. Natrafiono tam wówczas na ślady pradawnej osady ludzkiej, w tym resztki spalonego węgla kamiennego pochodzące najprawdopodobniej z ognisk, które palili ludzie. Stąd też rzeźba zwana jest potocznie „Górniczą Venus”.
Pomimo swego „wzrostu” należy do najcenniejszych zabytków archeologii w Czechach i całej Europie Środkowej. Co ciekawe, nie jest wykonana w glinie, lecz w hematycie, i w odróżnieniu od innych wenus, wyróżniających się „barokowymi” kształtami, ukazuje młodą i szczupłą kobietę w początkowych miesiącach ciąży.
Landecka Venus jest przechowywana w Instytucie Archeologicznym Akademii Nauk w Brnie. Do Ostrawy wędruje tylko przy nadzwyczajnych okazjach. Po raz pierwszy można ją tu było zobaczyć w 2002 roku na terenach wystawowych „Czarna Łąka”. Rok później, z okazji 50-lecia odkrycia, zaprezentowano ją w Muzeum Górniczym OKD w Ostrawie-Petrzkowicach.
Tym razem wystawiono ja na widok publiczny w miejskim ratuszu.
Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla
„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku” - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.