Górnicy chcą współpracy z rządem w negocjacjach ws. CO2
W przesłanym PAP w środę liście do premiera Donalda Tuska przewodniczący ZZG ocenia, że \"sprawa limitów CO2 to kwestia, w której rząd i związki zawodowe powinny mówić jednym silnym i skutecznym głosem\".
Chwiluk argumentuje m.in., że jako wiceprzewodniczący Międzynarodowej Federacji Pracowników Górnictwa, Chemii oraz Energetyki EMCEF jest pytany, czy na posiedzeniach Europejskiej Federacji Związków Zawodowych w sprawie pakietu energetyczno- klimatycznego reprezentuje tylko stronę związkową, czy przedstawia stanowisko Polski.
W ocenie związkowca, choć dobrze, że rząd podjął sprawę limitów CO2, jego działania z perspektywy związków są nieskuteczne, niezrozumiałe i \"prowadzone w sposób chaotyczny\". Podstawą tej oceny - wskazuje - jest \"brak jasnych informacji ze strony rządu i zupełny brak komunikacji pomiędzy stroną społeczną dialogu trójstronnego\".
- Dlatego jako przewodniczący ZZG domagam się wglądu do wszystkich stanowisk i dokumentów, które rząd przedłożył Unii Europejskiej w sprawie limitów. (...) Jako przewodniczący EMCEF domagam się spotkania z Panem. (...) Uważam, że powinniśmy wspólnie wypracować stanowisko reprezentujące nasz kraj, które później mógłbym przedłożyć na posiedzeniu EMCEF - napisał do premiera Chwiluk.
Komisja Europejska proponuje, by od 2013 r. wszystkie pozwolenia na emisję CO2 były kupowane na otwartej aukcji, m.in. przez przedsiębiorstwa energetyczne. Polska i część innych krajów UE - głównie nowi jej członkowie - sprzeciwiają się temu rozwiązaniu, twierdząc, że doprowadziłoby do drastycznych podwyżek cen energii.
W sobotę premier mówił w Gdańsku, że Polska chce, by kraje UE - uzależnione od węgla - uzyskały w pakiecie klimatyczno- energetycznym specjalne derogacje dla energetyki. Derogacja taka - czyli wyłączenie z wypełniania części zobowiązań - miałaby od 2013 do końca 2019 r. dać Polsce prawo udostępniania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 energetyce.