Oddział Górnośląski PIG-PIB zapowiada powrót do wnikliwej analizy danych i liczy na szansę nowych odkryć

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Podczas tegorocznej SEP wiele miejsca w dyskusji poświęconych zostanie surowcom krytycznym - zapowiada dr hab. inż. Artur Dyczko

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kiedy na europejskich stołach decyzyjnych pada hasło „surowce krytyczne”, górnictwo przestaje być branżą „od wydobycia”, a staje się branżą od odporności: łańcuchów dostaw, przemysłu na wahania cen i państwa na geopolitykę. I właśnie dlatego w kalendarzu jest wydarzenie, którego nie da się ominąć: 35. Szkoła Eksploatacji Podziemnej (SEP 2026). To tu sprawdza się w praktyce, czy Industry 4.0, GOZ, ślad węglowy i ESG są tylko dekoracją, czy realnym narzędziem do rozwiązywania problemów.

W tym roku napięcie buduje szczególnie wtorkowa sesja „Od złoża do odzysku: eksploatacja surowców krytycznych jako wyzwanie gospodarcze i środowiskowe”. Nieprzypadkowo: organizuje ją PIG-PIB, więc rozmowa startuje z mocnej pozycji — geologia i zasoby są tu fundamentem transformacji, nie przypisem. Sesję poprowadzą Maria Waksmundzka (PIG-PIB) i Michał Łach (Politechnika Krakowska), a więc duet, który prowadzi od danych i dokumentacji prosto do wniosków możliwych do wdrożenia.

Pierwszy ciężar to to, co branża nazywa najprościej: rozpoznanie. W programie są nowe koncepcje poszukiwań surowców krytycznych i konkretne kierunki: od ortomagmowych struktur Masywu Suwalskiego, przez Kunów–Strzegomiany, po Myszków (Cu–Mo–W). Obok nowości pozostają metody „klasyczne”, wciąż skuteczne — jak badania złota okruchowego. Stawka jest czytelna: rozpoznanie ogranicza ryzyko, a ryzyko decyduje, czy projekt ma ekonomiczny sens.

Ale ta sesja nie kończy się na mapie. Najbardziej „elektryczny” wątek dotyczy Lubelszczyzny: karbońskie tufy jako potencjalne źródło boksytów oraz pierwiastków towarzyszących, w tym REE. Wystąpienie Marii Waksmundzkiej dotyka kluczowego pytania: czy region kojarzony z węglem potrafi otworzyć się na nową narrację surowcową — i czy stanie się to impulsem do nowych poszukiwań, a nie tylko konferencyjną ciekawostką.

Nic dziwnego, że temat wywołuje zainteresowanie także w kontekście LW Bogdanka S.A. Jeśli w Lubelskim Zagłębiu Węglowym mają powstawać nowe scenariusze rozwoju, muszą mieć fundament w danych i realnym potencjale. Organizatorzy sugerują, by dziś przefiltrować go przez CRMA i współczesne metody — od geochemii po analitykę i modelowanie. To ten typ sesji, po którym ktoś wraca do firmy z prostym komunikatem: „mamy temat do sprawdzenia”.

Kolejny akcent to surowce przyszłości — wątek wodoru naturalnego bez hype’u, za to z odpowiedzią, gdzie ma sens geologiczny i ekonomiczny, a gdzie zostaje tylko narracją. I wreszcie druga strona łańcucha wartości: odzysk i odpady pogórnicze. GOZ w praktyce — odzysk litu, synteza zeolitów z pyłów, wykorzystanie frakcji granitu i diatomitu — plus Industry 4.0 w wersji, którą przemysł lubi najbardziej: ML do oceny wpływu hałd i domykania decyzji w oparciu o dane.

Całość domyka kontekst rynkowy: KGHM Polska Miedź S.A. w perspektywie CRMA, globalne trendy i stan badań z udziałem IGSMiE PAN. Regulacje i rynek nie jako straszak, tylko mapa, na której trzeba umieć czytać.

W języku net.TG sprawa jest prosta: jeśli chcesz budować przewagę w świecie surowców krytycznych — nie slajdami, tylko danymi, technologią i decyzjami — tej sesji nie odpuszczasz. A jeśli szukasz tematu, który może rozpalić dyskusję o nowych pracach rozpoznawczych w Polsce — posłuchaj o boksytach Lubelskiego Zagłębia.

Wtorek 24 lutego. „Od złoża do odzysku”. Tam będzie rozmowa o przyszłości surowców — na serio.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.