NSZZ Solidarność w PG Silesia we wtorek (10 lutego) zorganizuje pikietę przed bramą główną czechowickiej kopalni. Jak informuje portal górniczej Solidarności, protest będzie efektem tego, co spotkało pracowników zakładu, którym zarządca sądowy - wbrew wcześniejszym ustaleniom - wręczył wypowiedzenia z pracy.
Przypomnijmy, że w listopadzie ub.r. pracownicy PG Silesia zostali poinformowani o planowanych zwolnieniach grupowych, które objąć miały 754 osoby. W konsekwencji 21 górników podjęło protest pod ziemią. 29 grudnia ub.r. przerwali go po zawarciu porozumienia przez przedstawicieli protestujących, ministra energii Miłosza Motyki oraz właściciela kopalni, czyli spółki Bumech. Strona rządowa zadeklarowała nowelizację ustawy górniczej, w kierunku objęcia osłonami także zatrudnionych w prywatnym przedsiębiorstwie PG Silesia. Bumech zobowiązał się do przestrzegania warunków porozumienia i utrzymania zatrudnienia wszystkich pracowników kopalni i zakładu przeróbki mechanicznej węgla oraz ochrony pracowników przed konsekwencjami formalnoprawnymi związanymi z uczestnictwem w proteście. Bumech oświadczył ponadto, że podtrzymuje złożoną w postępowaniu restrukturyzacyjnym ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia w restrukturyzacji i przejęcia wszystkich zatrudnionych w tej spółce pracowników na zasadzie art. 231 Kodeksu pracy.
Polowanie na protestujących górników?
– Zostaliśmy oszukani – alarmował Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ Solidarność w PG Silesia.
Jego zdaniem chodzi nie tylko o zwolnienia, ale także o „polowanie” na tych górników, którzy protestowali pod ziemią, mimo że zawarte porozumienie gwarantowało niewyciąganie konsekwencji wobec uczestników grudniowego protestu.
Tymczasem Marcin Sutkowski, główny akcjonariusz Bumechu, tłumaczył w rozmowie z dziennikarzem TG, że zarządca sądowy odpowiada za swoje działanie całym swoim majątkiem i musi na bieżąco dostosowywać zatrudnienie do sytuacji panującej na rynku i do finansów firmy.
– Nic mi nie wiadomo o tym, aby nastąpiły jakieś duże redukcje etatów w PG Silesia. Z tego co wiem, wdrażane są drobne, nieznaczne korekty zatrudnienia. I jest to w kompetencji zarządcy sądowego. Związki zawodowe za nic nigdy nie odpowiadają, ciągle tylko wymagają i stawiają żądania, ja mam wobec tego taką propozycję, żeby przedstawiły zarządcy plan, skąd ma wziąć pieniądze na restrukturyzację. Można zrobić tak, jak robi obecnie Silesia, że stara się uratować jak największą substancję przedsiębiorstwa, nie likwidując go całkowicie. Związkowcy już nie raz pokazali, jak swoimi żądaniami potrafią doprowadzić do likwidacji firmy – stwierdził.
W środę, 4 lutego, w Ministerstwie Energii odbyło się spotkanie wiceministra energii Mariana Zmarzłego z przedstawicielami Bumechu, zarządcą sądowym oraz związkami zawodowymi.
– Strona społeczna kategorycznie zażądała powrotu do pracy zwolnionych osób oraz realizacji w 100 proc. porozumienia z 29 grudnia. Rozmowa pozwoliła na przedstawienie stronom stanowisk, ale nie ma porozumienia pomiędzy stroną społeczną, właścicielem i zarządcą. Zaapelowałem do związków o wspólne stanowisko, gdyż część organizacji podpisało porozumienie o innej treści. Zaapelowałem też do właściciela i zarządcy o merytoryczną rozmowę, powrót do stołu, aby wypracować warunki porozumienia – komentował po spotkaniu wiceminister.
Minister apeluje o realizację porozumienia
Nie ukrywał on zaskoczenia postawą właściciela i zarządcy Bumechu. – Apelujemy o realizację zapisów porozumienia, nie ma w nim mowy o zwolnieniach i wyciąganiu sankcji wobec strajkujących – przyznał.
Jak podkreślał z kolei Grzegorz Babij, podczas rozmów pracodawca „się motał”. – Na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, odparł, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał. To jest skandal. Oni doskonale wiedzieli co podpisują i doskonale wiedzieli, że tego nie będą realizować – powiedział Babij.
I dodał: Żądamy respektowania porozumienia z 29 grudnia i wycofania wszystkich wypowiedzeń z pracy.
Kolejne rozmowy dotyczące PG Silesia zaplanowano na 13 lutego.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Twój komentarz czeka na zatwierdzenie przez moderatora
Dobre Panie Lol.
Ten cytat to prawdziwa groteskowa humoreska: /Jak podkreślał z kolei Grzegorz Babij, podczas rozmów pracodawca „się motał”. – Na pytanie, dlaczego nie realizuje porozumienia, odparł, że było późno, był zmęczony i nie wiedział, co podpisywał./ Pracodawca był zmęczony... dalej nie komentuję.
Czytałem dziś wypowiedz właściciela kopalni który mówił że robi wszystko według podpisanego porozumienia. Nie rozumie tylko dlaczego zwalnia górników a związkowców trzyma?