Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Nie będzie miliardów dla górnictwa?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W kopalni Staszic-Wujek doszło do silnego wstrząsu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański odrzucił wniosek o przeznaczenie dodatkowych 2,5 miliarda złotych na sektor górniczy. Jego zdaniem nie ma uzasadnienia, aby zwiększać finansowanie, które już zostało zaplanowane w budżecie.

Kwota wydatków budżetu państwa na rok 2026 na górnictwo została uwzględniona w wysokości uzgodnionej z ministrem energii, tj. w wysokości 5,5 mld zł – napisał minister finansów i gospodarki w protokole rozbieżności dot. projektu tzw. ustawy okołobudżetowej.

Nie przestraszył się stanowiska Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych, z których wyraźnie wynika, że brak odpowiedniego finansowania może doprowadzić do utraty płynności finansowej przez spółki górnicze, a w konsekwencji do ich niewypłacalności i niekontrolowanej upadłości.

Wiceminister: 5,5 mld zł dla górnictwa to zbyt mało

Kilka dni temu na stronach Rządowego Centrum Legislacji zostało opublikowane pismo Ministerstwa Energii do sekretarza Stałego Komitetu Rady Ministrów Mariusza Skowrońskiego, dotyczące projektu ustawy okołobudżetowej na rok 2026.

– Zwracam się z prośbą o uwzględnienie w ustawie emisji skarbowych papierów wartościowych na potrzeby finansowania dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych spółek objętych Nowym Systemem Wsparcia w kwocie 2,5 mld zł – czytamy w piśmie podpisanym przez wiceministra energii Wojciecha Wrochnę.

Wiceminister wyjaśnia, że przekazanie środków w formie obligacji (SPW) „będzie miało znaczący wpływ na zachowanie optymalnego tempa wygaszania funkcjonowania sektora górnictwa węgla kamiennego”. Wyjaśnia też, że pozwoli to na „elastyczne finansowanie restrukturyzacji zatrudnienia”.

Jak dodał: „Kwota przeznaczona na restrukturyzację sektora górnictwa węgla kamiennego w wysokości 5,5 mld zł, zawarta w projekcie ustawy budżetowej na rok 2026, jest niewystarczająca. Zapotrzebowanie zgłoszone przez spółki sektora górnictwa węgla kamiennego opiewa na kwotę 10,7 mld zł. Przyznanie finansowania w wysokości 5,5 mld zł będzie skutkować możliwym brakiem realizacji zadań przez beneficjentów już w drugim kwartale 2026 r. oraz możliwym zmaterializowaniem się szeregu ryzyk w zakresie kwestii społeczno-gospodarczych, bezpieczeństwa energetycznego oraz zagadnień środowiskowych”.

Środki z emisji obligacji miały trafić do spółek węglowych w ramach dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Najwięcej skorzystałyby Polska Grupa Górnicza, Węglokoks oraz Południowy Koncern Węglowy.

Minister finansów uznał, że rząd musi dbać o równowagę fiskalną w obliczu rosnących wydatków na obronność, zdrowie czy transformację energetyczną. Domański zasugerował również, że dotychczasowe wsparcie dla górnictwa już pochłonęło ogromne sumy, a efekty restrukturyzacji są niewystarczające. Ograniczone wsparcie finansowe może nie tylko spowolnić proces likwidacji kopalń, który i tak postępuje wolniej, niż przewidywały plany rządowe, ale też pogłębić problemy płynnościowe spółek i zwiększyć ryzyko lawinowego zadłużenia.

W tle są także wydatki na inwestycje w bezpieczeństwo pracy czy modernizację infrastruktury.

Do rządzących doszła brutalna prawda o górnictwie

Były wiceminister gospodarki i ekspert górniczy Jerzy Markowski komentuje: Pan minister Domański jest strażnikiem finansów publicznych i wie, jaki ma poziom deficytu w budżecie i na ile może sobie pozwolić. Widocznie z kalkulacji mu wyszło, że to, co przypisano górnictwu w projekcie ustawy okołobudżetowej, jest wielkością taką, jaką mogą zadysponować. Byłby to o tyle racjonalny pogląd, gdyby nie to, że te 2,5 miliarda to miały być raczej środki nie bezpośrednio z budżetu państwa, tylko rodzaj papierów dłużnych przeznaczonych dla Polskiej Grupy Górniczej. No, ale jak widać, wszyscy decydenci boją się dalej wspierać polskie górnictwo.

Zdaniem Jerzego Markowskiego, decyzja ministra Domańskiego jest dowodem na to, że do rządu dochodzi „brutalna prawda”, że środki przeznaczone na górnictwo nie owocują ani poprawą sytuacji ekonomicznej sektora, ani postępującą likwidacją zdolności wydobywczej.

– Redukcja wydobywcza dokonuje się sama, natomiast cel w postaci redukcji poziomu zatrudnienia będzie osiągnięty poprzez ustawę górniczą, która jest obecnie procedowana w Sejmie. Minister finansów miał kilka argumentów na to, żeby się zachować tak, jak się zachował, i w tej sytuacji po prostu trzeba sobie będzie jakoś poradzić z brakiem tych 2,5 miliarda złotych. Martwi mnie to, że np. dla PGG załatanie tej luki może być nieosiągalne – ocenia Jerzy Markowski.

Z kolei Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności” ostrzega, że brak 2,5 miliarda złotych na wsparcie sektora może doprowadzić wprost do likwidacji kopalń. Jego zdaniem obecny rząd od dawna dąży do tego, żeby w taki sposób zadziałać na branżę.

Przewodniczący górniczej „S” zapowiedział, że związki zawodowe będą dążyć do wyjaśnienia sytuacji podczas spotkania w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Transformacji Społeczno-Gospodarczej Górnictwa, które najprawdopodobniej odbędzie się 8 października. – Mają tam się pojawić ministrowie Motyka i Balczun. Będziemy chcieli usłyszeć, jaki pomysł panowie mają na załatanie tej luki. Jeśli nie będzie sensownych wyjaśnień i gwarancji finansowania, związki zawodowe będą musiały iść do górników i powiedzieć im, że kończą się kopalnie i oni mogą wylecieć na bruk, pomimo umowy społecznej, której rząd nie umiał jakoś do tej pory notyfikować w Brukseli, mimo szumnych zapowiedzi, że zrobi to w dwa tygodnie po objęciu władzy – mówi Bogusław Hutek.

Ostrzega też, że jeśli kilkadziesiąt tysięcy ludzi – nie tylko pracowników PGG, ale też JSW i innych spółek, będzie zagrożonych zwolnieniami, to może dojść do masowych protestów. – Ludzie wyjdą na ulice, bo nie będą mieli nic do stracenia. I wtedy faktycznie dojdzie do „tsunami”, przed którym przestrzegał też wicemarszałek Pietraszek – ocenia Bogusław Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Barwy Wielkanocy

W Skoczowie w Wielką Sobotę palą kukłę Judasza, w Borucinie pod Raciborzem w wielkopiątkowe południe odbywają się walki na jaja, a na Podbeskidziu można spotkać przebierańców na wzór bożonarodzeniowych kolędników. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z bogactwa zwyczajów i tradycji wielkanocnych w naszym regionie. Żurek z białą kiełbasą i jajkiem, wędliny, pasztety, a

Scenariusz drastycznych wzrostów cen ropy staje się realny

Przy utrzymującej się blokadzie Ormuzu i wyczerpywaniu rezerw strategicznych, realny staje się scenariusz drastycznych wzrostów cen ropy, co dla polskiego kierowcy może oznaczać, że olej napędowy będzie kosztować ponad 10 zł za litr - uważa Michał Stajniak z XTB.

Czas przejazdu pociągu z Warszawy do Rijeki skróci się o godzinę

Wakacyjny pociąg PKP Intercity z Warszawy do Rijeki w tym roku pokona trasę o godzinę szybciej niż przed rokiem - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Oznacza to, że podróż z Polski do Chorwacji zajmie ok. 18 godzin.

Metropolitalne Śniadanie Wielkanocne. Każdy może usiąść do stołu

Jak co roku Metropolitalne Śniadanie Wielkanocne bez Samotności to wyjątkowa okazja, szczególnie dla osób samotnych, by spędzić ten świąteczny czas w towarzystwie innych. Organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy z powodów życiowych, materialnych czy rodzinnych nie mogą celebrować Wielkanocy w gronie najbliższych. Śniadanie odbędzie się 5 kwietnia w MCK w Katowicach.