Politycy w Warszawie bredzą o jakichś niesłychanych zarobkach górników, a to 4-5 tysiące na rękę. Pani minister Pełczyńska-Nałęcz, jak ma pani kogoś z rodziny, kto chce tyle zarabiać, to zapraszamy do Polskiej Grupy Górniczej. Damy go do ściany, niech posmakuje tego chleba, tej ciężkiej pracy, tego poświęcenia. Bo wiecie, dzisiaj górnicy pracują w trudnych warunkach – brak inwestycji, brak działań rządu, brak konkretnych decyzji, żeby cokolwiek było stabilne. A zamiast tego co? Ktoś sobie rzuca, że nie będzie realizował umowy społecznej - mówił Zdzisław Bredlak z WZZ Sierpnia 80 po zakończeniu demonstracji górników w Warszawie 28 sierpnia.
Związkowiec podkreślił, że umowa społeczna dla górnictwa została podpisana z polskim rządem.
- Rząd ma być wiarygodny, a nie słuchać Brukseli. Przypomnę: byłem w Bytomiu, gdy Donald Tusk obiecywał, że nie zamknie żadnej kopalni. Pamiętacie te słowa? Jak nie, to odtwórzcie sobie. A co teraz? Rządzi od dwóch lat i nawet nie ma śmiałości przyjechać i normalnie rozmawiać. Stworzyli Ministerstwo Przemysłu, a co? Puste stoi. Ludzie tam siedzą, kasę biorą, a ministerstwa de facto nie ma od dwóch miesięcy. I nikt o tym nie mówi! Po co ci ludzie tam są? - pyta
I podsumowuje: - Wróćmy do zarobków. Mój syn, górnik w Knurowie, z pięcioma sobotami zarabia 5200 netto. Wykwalifikowany górnik. Dużo to? W porównaniu do tych bajek polityków – wcale. Zachęcam każdego: skoro górnicy tak świetnie zarabiają, to dlaczego od czterech, pięciu lat nie ma chętnych do pracy w górnictwie? No, pytam się! Jeśli to takie eldorado, to czemu nikt się nie pcha? A te trzynastki, czternastki? To historia, bajki. Dobrze o tym wiecie.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
@Rob Son. Tyle, że Pan Bredlak mówi o zarobkach syna. Zalecam czytanie ze zrozumieniem.
Pan z prawami emerytalnymi Panie Bredlak może powie coś o swoich zarobkach?Przewodniczący związku 30 lat pracy i z tak marnymi zarobkami jeszcze Pan tyra!
@Gustaw Kramer. A Pan chce powiedzieć, że górnicy składek nie płacą? Bo widzę, że tylko przychody Pan wymienił. Ja wiem, że ma Pan głęboko zakorzeniony czyn społeczny, ale chleba za to nie kupimy. Ja życzę każdemu, by zarabiał godziwie. Tak, aby z balkonu leciała muzyka bez przerwy.
Lol koniec Ziutka. Widać, że nie masz pojęcia o górnictwie .Teraz słuchaj za każdy zjazd górnik w JSW otrzymuje 69,99 zł (tzw. flaps) 69,99 x 22 ( czarne dni ) 1539zł , plus 5 sobót tj. 349 zł suma to 1888 zł to dodatek za same zjazdy . 5200 - 1888 3312 zł .Chcesz powiedzieć że syn związkowca jako wykfalifikowany ( jak mów tatuś ) zarabia na dole 3312 zł .
@Gustaw Kramer. A skąd wiesz? Z balkonu zobaczyłeś przelew?
Panie Bredak komu pan ten kit wciska 5200 to ma za same soboty ! Syn pana w bambuko robi .
@La Vaca... pisze tak: /. Bo jakby na dole ktoś zarabiał mniej niż w biedronce to by tam po prostu nie robił./ Pan się myli. Na dole pracuje się z rodzinnych tradycji. A Paniom w Biedronce życzę jak najwyższych zarobków, a nie jałmużny, którą tak hołubi @La Vaca.
Te bajki panie związkowcu o zarobkach 4-5 na rękę to pan sobie wie gdzie może włożyć. Jakoś niemal każdy na koniec roku wpada w drugą grupę podatkową. Ciekawe dlaczego? Potem jak przychodzi co do czego to średnia jest z kosmosu, 14 to wypracowane pieniądze i całe reszta to należne . Tylko to się wszystko sumuje a nie gra przed wszystkimi zubożałych. Bo jakby na dole ktoś zarabiał mniej niż w biedronce to by tam po prostu nie robił
Komentarz usunięty przez moderatora z powodu braku związku z tematem.