Radni Sejmiku Województwa Małopolskiego w poniedziałek, 24 kwietnia, jednogłośnie poparli apel o wsparcie Trzebini kwotą miliona złotych w związku z sytuacją kryzysową związaną z powstawaniem zapadlisk na terenie miasta, które są m.in. konsekwencją prowadzonej przed laty płytkiej eksploatacji górniczej. O decyzji Sejmiku poinformował w swoich mediach społecznościowych burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk, który podziękował także radnym za ten gest wsparcia i solidarności w imieniu swoim, jak i mieszkańców.
„Ewentualne przekazanie nam środków z województwa co prawda nie będziemy mogli bezpośrednio wykorzystać na zasypywanie czy zabezpieczanie zapadlisk, bo to wyłączna i ustawowa kompetencja Spółki Restrukturyzacji Kopalń, ale na pewno pieniądze te trafią na działania adresowane dla mieszkańców Gaja i Sierszy i będą miały na celu, choć w części, rekompensowanie tego, co aktualnie się dzieje na tym terenie” - wyjaśnił samorządowiec i dodał, że ma już pewną inicjatywę w tym względzie, którą roboczo nazwał Trzebińskim Funduszem Pomocowym. Przyznał jednak, że „zgodnie z przyjętą i realizowaną od początku przeze mnie praktyką konsultowania z zainteresowanymi każdej decyzji, gdy faktycznie otrzymamy wsparcie, omówię ten pomysł z przedstawicielami poszkodowanych osiedli. Tak, aby pomoc z województwa, jeśli tylko do nas dotrze, jak najlepiej odpowiedziała na potrzeby tej części naszej gminy”.
Prezydent dodał, że gdy apel zamieni się w konkretną formę pomocy, to przekaże natychmiast taką informację.
Apel wniósł pod obrady sejmiku Klub Radnych Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska. Jak wskazali radni w tym dokumencie, gmina Trzebinia jest jedną z tych gmin, która od lat boryka się ze skutkami działalności przemysłowej po likwidacji wielu tamtejszych zakładów, w tym kopalń węgla kamiennego. „W przypadku likwidacji kopalń w wyniku zaprzestania pompowania wód dołowych mamy do czynienia z systematycznym podnoszeniem się poziomu warstw wodonośnych, co jest z kolei przyczyną powstawania zapadlisk” - przypomniano w apelu.
Płytko prowadzona eksploatacja oraz sposób likwidacji kopalni Siersza to dwa czynniki, które sprawiły, że w Trzebini doszło do sytuacji kryzysowej związanej z powstawaniem zapadlisk. Eksperci wytypowali, które rejony miasta są najniebezpieczniejsze i wymagają natychmiastowych interwencji. SRK od samego zaistnienia sytuacji kryzowej działała błyskawicznie. Tak było m.in., gdy we wrześniu 2022 r. zapadlisko wystąpiło na parafialnym cmentarzu.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.