Prof. Andrzej Kidyba, ekspert prawa handlowego i gospodarczego pozytywnie ocenił zmiany proponowane przez Naczelną Rady Adwokackiej dot. przepisów o odpowiedzialności karnej za działanie na szkodę spółki idą w dobrym kierunku.
Przepis Kodeksu spółek handlowych przewiduje obecnie karę do 5 lat więzienia i grzywnę dla tego, kto działa na szkodę spółki, biorąc udział w jej tworzeniu; chodzi o członków zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej spółki, albo jej likwidatora.
Adwokaci proponują, aby przeredagować ten przepis i objąć odpowiedzialnością także osoby, które faktycznie prowadzą sprawy spółki (czyli np. dyrektorów handlowych - dziś nieściganych) oraz zapisać, że ściganie karne następuje wyłącznie na wniosek władz pokrzywdzonej spółki, wspólnika lub wierzyciela, którego roszczenia nie zostały zaspokojone. Wtedy prokuratura nie wszczynałaby śledztwa z urzędu, bez zawiadomienia uprawnionego podmiotu.
– To dobry kierunek. Prokuratury nie bardzo rozumieją życie zewnętrzne i wewnętrzne przedsiębiorstw, spółek handlowych w szczególności. To, co prokuratorowi może się wydawać decyzją opartą na słusznych przesłankach, w kontekście decyzji biznesowych może być zupełnym nieporozumieniem – powiedział PAP kierownik katedry prawa gospodarczego i handlowego Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, prof. Andrzej Kidyba.
Według niego dzięki zmianie przepisów można by uniknąć kilku przypadków spraw, w których „prokuratura próbuje rozwiązać problemy gospodarcze na swój sposób".
Propozycje NRA popiera PKPP Lewiatan. W opinii pracodawców prokuratorskie zarzuty stawiane są często w przypadku inwestycji, które okazały się chybione.
– Naszym zdaniem prokuratura nie jest wystarczająco dobrze przeszkolona z procesu prowadzenia działalności gospodarczej. Ryzyko jest wpisane w biznes i nie można z tego tytułu stawiać zarzutów karnych – uważa radca prawny, dyr. departamentu prawnego w PKPP Lewiatan, Katarzyna Urbańska. Jej zdaniem członkowie zarządów spółek powinni być ścigani za działania na ich szkodę, ale na wniosek akcjonariuszy lub wspólników.