Biznes: Ponad 60 proc. MŚP wskazuje na negatywny wpływ wojny w Ukrainie na gospodarkę

fot: Krystian Krawczyk

W ub.r. odnotowano większy ubytek osób pracujących w firmach okołogórniczych niż w samym wydobyciu węgla kamiennego

fot: Krystian Krawczyk

61 proc. małych i średnich firm uważa, że wojna w Ukrainie negatywnie wpłynie na polską gospodarkę - spowoduje m.in. wzrost cen energii, inflacji, podwyżki stóp procentowych - wynika z badania dla Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jak pokazuje badanie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Biznes a Ukraina, 95 proc. właścicieli polskich firm z sektora MŚP uważa, że trwająca wojna nie pozostanie bez wpływu na sytuację gospodarczą w naszym kraju. 61 proc. jest zdania, że konflikt będzie miał negatywne skutki dla polskiej gospodarki.

Wśród negatywnych czynników przedsiębiorcy wymieniają przede wszystkim: wzrost cen energii (prądu, gazu, paliwa) - 75,8 proc., wzrost cen surowców, półproduktów lub produktów - 71,4 proc., a także wzrost inflacji (65,7 proc.) czy podwyżki stóp procentowych (55 proc.). Blisko co drugi badany (48,8 proc.) szacuje, że na skutek wojny sytuacja finansowa firm ulegnie pogorszeniu, a niemal co trzeci (31,2 proc.) zwraca uwagę na rezygnację z planowanych inwestycji.

Pozytywne konsekwencje dla polskiej gospodarki dostrzega 8 proc. firm, a ponad jedna czwarta badanych twierdzi, że skutki mogą być zarówno dobre, jak i złe (26 proc.). Im większa firma, tym jest w stanie dostrzec więcej szans, przy czym co dwudziesty przedsiębiorca nie potrafił wskazać żadnej odpowiedzi.

- Inaczej jest z pytaniem o wpływ wojny na ich własną działalność. 31 proc. przedsiębiorców nie potrafi powiedzieć, jakie ona będzie miała dla nich konsekwencje - zwrócił uwagę prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Adam Łącki, komentując  wyniki badań.

Analizując wpływ konfliktu na własną działalność, mniej firm wskazuje negatywne konsekwencje dla swoich biznesów (38 proc.). Najwięcej pozytywnych czynników wymieniają przedsiębiorcy z Mazowsza (15 proc.) oraz z branży handlowej (15 proc.). Upatrują dobrych stron we wzroście konsumpcji spowodowanym przez napływ osób z Ukrainy i w zwiększonym zapotrzebowaniu na produkty dla kobiet i dzieci (obydwa wskazania powyżej 50 proc.).

Z kolei najmocniej negatywny wpływ na swój biznes odczuwają mikrofirmy z regionu południowo-zachodniego (dolnośląskie, opolskie) i z branży budowlanej (56 proc.). Te bolesne konsekwencje to ich zdaniem: wzrost inflacji (99 proc.) i wzrost cen energii (73,5 proc.).

Aby zminimalizować negatywny wpływ wojny na firmę, ich właściciele zamierzają podjąć konkretne kroki: zmniejszyć wydatki (43,6 proc.) i podnieść ceny produktów i usług (42,9 proc.), a także poszukać nowych rynków zbytu (28,5 proc.) czy nowych dostawców (27 proc.). Co piąty planuje zwiększyć skuteczność odzyskiwania należności od kontrahentów (20,5 proc.), a co szósty skorzysta z zewnętrznego wsparcia finansowego jak kredyt, faktoring czy pożyczka (17,8 proc.).

Jednocześnie blisko 70 proc. przedsiębiorców wierzy, że Polska będzie brała udział w odbudowie Ukrainy. Najwięcej (ponad 90 proc.) takich deklaracji płynie od firm transportowych (96,7 proc.) i produkcyjnych (91,1 proc.), a najmniej - od przedsiębiorstw budowlanych (43,8 proc.). Również najwięcej optymistów pod tym względem jest w regionie północnym (woj. kujawsko-pomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie) - 80,9 proc., a najwięcej pesymistów w regionie wschodnim (lubelskie, podkarpackie, podlaskie), gdzie 29,1 proc. jest odmiennego zdania.

- Brak wiary polskich firm budowlanych prawdopodobnie wynika stąd, że już dziś spora część zatrudnionych w budownictwie pracowników przebywa nie na placach budów, ale w swoim kraju, gdzie walczą o wolność. Po zakończeniu wojny też nieprędko wrócą do Polski, bo będą chcieli odbudować ojczyznę - wskazał w komentarzu Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, współpracującej z KRD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZUS kontroluje rzadziej, ale skuteczniej

ZUS przeprowadza dziś znacznie mniej kontroli u przedsiębiorców niż kilka lat temu, ale wykrywa nieprawidłowości częściej niż kiedykolwiek wcześniej. To efekt skutecznej analizy danych i typowania do kontroli tych podmiotów, w których ryzyko naruszenia przepisów jest największe. 

Połowa Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi. A jak tam u ciebie?

Niemal połowa, bo 47 proc. badanych Polaków ma oszczędności i regularnie je gromadzi; jednocześnie co ósmy przyznaje, że ostatni raz udało mu się odłożyć pieniądze ponad rok temu - wynika z badania na zlecenie Santander Consumer Bank.

Połowa Polaków uważa, że system kaucyjny jest niewygodny

Dla 49 proc. Polaków system kaucyjny jest niewygodny; najczęściej wskazywanym problemem była konieczność przechowywania pustych opakowań w domu - wynika z badania CBOS. Natomiast 47 proc. ankietowanych oceniło system kaucyjny jako wygodny.

Miliony Polaków pytają o swoją przyszłość u doradców emerytalnych ZUS

Ponad 4,5 miliona klientów skorzystało tylko w tym roku z usług doradców emerytalnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ta niezwykle popularna usługa funkcjonuje już od 2017 roku. Osoby wybierające się na emeryturę mogą u doradcy emerytalnego ZUS bezpłatne i na miejscu otrzymać symulację prognozowanego świadczenia. Taka informacja pozwala świadomie zdecydować o optymalnym momencie przejścia na emeryturę.