- Zaprzestanie wydobycia węgla w Turowie oznacza zaprzestanie pracy bloków elektrowni, w tym nowego bloku 500-megawatowego, które odpowiadają za nawet 7 proc. energii w systemie - powiedział w środę, 9 czerwca, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.
Soboń, pytany w Polskim Radiu 24 o kwestię wykonania postanowienia TSUE o wstrzymaniu wydobycia węgla w kopalni Turów wskazał, że nie sposób mówić o kopalni bez elektrowni.
Jego zdaniem zaprzestanie wydobycia oznacza zaprzestanie pracy bloków w Turowie, w tym nowego bloku 500-megawatowego, które odpowiadają za nawet 7 proc. energii w systemie.
W opinii Sobonia wykonanie tego postanowienia sprawiłoby, że nie byłoby powrotu do wydobycia węgla w Turowie ze względu na naturalne procesy związane z obecnością wód lub osuwaniem warstw ziemi.
Wiceminister aktywów państwowych powiedział, że rozstrzygając w sprawie Turowa, TSUE będzie dysponował większą ilością informacji, niż to było do tej pory i będzie miał na swoim biurku drugi wniosek, strony polskiej, o uchylenie tego środka zabezpieczającego, który został nałożony w oparciu o informacje, które trybunał posiadał.
- Nowe informacje, które mogą wpłynąć na decyzję TSUE, to w opinii Sobonia kwestia ekranu filtrującego, zabezpieczającego poziom wód gruntowych między kopalnią a otoczeniem, który był uzgodniony ze stroną czeską. Miał zostać zakończony w 2023 r., a jest już ukończony i czeka na odbiór we wrześniu tego roku - powiedział Soboń i dodał, że warunki zabezpieczające są przez Polskę wypełnione, niezbędne jest jednak porozumienie międzyrządowe z Czechami. - Cały czas jestem przekonany, że Czechom również zależy na szybkim zakończeniu sprawy - ocenił polityk i przypomniał, że rozmowy obu stron, które toczyły się w sprawie Turowa na początku tego roku, zakończyły się odejściem strony czeskiej.
Soboń wskazał, że spór polsko-czeski w żaden sposób nie wpływa na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Polska stoi według niego na stanowisku, że sześć regionów będzie mogło z niego korzystać. - Jeśli planujemy wydobycie węgla, planujemy przemysł wydobywczy i wytwarzanie oparte na węglu, to te obszary gdzie nie dochodzi do redukcji emisji, nie będą jednak włączone do Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - zastrzegł wiceminister.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.