Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 848.50 USD (-0.47%)

Srebro

79.91 USD (+0.41%)

Ropa naftowa

95.27 USD (+1.18%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-0.31%)

Miedź

6.10 USD (+0.26%)

Węgiel kamienny

107.40 USD (-0.09%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 848.50 USD (-0.47%)

Srebro

79.91 USD (+0.41%)

Ropa naftowa

95.27 USD (+1.18%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-0.31%)

Miedź

6.10 USD (+0.26%)

Węgiel kamienny

107.40 USD (-0.09%)

Trasa trudnego biegu, to jak kopalnia na dole, wyjątkiem bywa śnieg. Wiele najtrudniejszych biegów odbywa się wysoko w górach

fot: ARC

Paweł Grzesica, ratownik z ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit, szykuje się do kolejnych zawodów. Będzie to październikowy bieg „Łemkowyna Ultra-Trail” przez krainę Łemków

fot: ARC

Przynajmniej dwukrotnie w ciągu roku pokonuje dystans z Katowic do Gdańska i z powrotem. Biega w dzień i w nocy. Twierdzi, że praca w kopalni pomaga mu w utrzymaniu odpowiedniej kondycji. Paweł Grzesica, ratownik z lędzińskiego Ziemowita, to przysłowiowy człowiek z żelaza. Właśnie jest w drodze po Koronę Polskich Ultramaratonów.

Pawła Grzesicę czeka niełatwe zadanie. Po Koronę Polskich Ultramaratonów bieganie się od Karpat po Kołobrzeg i od Podlasia po Kotlinę Kłodzką. Trzeba mieć doprawdy końskie zdrowie, odporność na różne warunki atmosferyczne i umieć poruszą się biegiem po bardzo zróżnicowanym terenie.

Na początek – sporty walki
- Jeszcze siedem lat temu, gdyby mi ktoś powiedział, że będę biegał na długich dystansach i to jeszcze z przeszkodami, to zaśmiałbym się mu w oczy. Wówczas odnosiłem sukcesy w sportach walki. Byłem nawet mistrzem Polski w kick boxingu. Trenowałem również mieszane sztuki walki. W 2003 r., na mistrzostwach świata w tej dyscyplinie, w kategorii drużynowej, stanąłem na najwyższym podium. Musiałem jednak zrezygnować z uprawiania sportów walki. Nie pozwalała mi na to praca zmianowa. W tej sytuacji systematyczne treningi na sali gimnastycznej o wyznaczonych porach okazały się nie dla mnie. Problem jednak w tym, że nienawidzę nic nie robienia. Postanowiłem spróbować starów w biegach z przeszkodami. Ostro zabrałem się za treningi. Sam sobie narzuciłem harmonogram. Dziś nie żałuję – opowiada Paweł Grzesica.

Ratownik z ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit upodobał się głównie biegi typu OCR, czyli Obstacle Course Racing z przeszkodami. Udział w nich polega na pokonaniu dystansu, który organizatorzy naszpikowali najróżniejszymi przeszkodami: błotnymi w postaci przeprawy przez bagna, wodnymi ze skokami do basenów lub zanurzaniem się w kontenerach z lodową wodą, wreszcie siłowymi. Zawodnicy natrafiają w trakcie biegu na multiringi, które muszą pokonać bez dotykania podłoża i wspinają się po linach. 

Harówa na trasie
Jednymi z najtrudniejszych biegów, w których startował Paweł Grzesica były Bieg Rzeźnika oraz Iron Run. Blisko osiemdziesięciokilometrowa trasa tego pierwszego wiedzie bieszczadzkim czerwonym szlakiem z Komańczy przez Cisną, góry Jasło i Fereczata, Smerek do mety w Cisnej.

Iron Run to również bieg górski, tzw. biegowa etapówka. W ciągu trzech dni zawodnicy startują w biegach górskich i ulicznych, na długim, krótkim i średnim dystansie. Za zajęte miejsca otrzymują bonifikaty czasowe. Zwycięzcą konkurencji zostaje zawodnik, który uzyska najlepszy łączny czas ze wszystkich biegów, licząc z bonifikatami czasowymi.

- Krynicka Mila, start wspólny, limit czasowy 7 min, bieg na dystansie 15 km, limit czasowy 1,40 min, bieg nocny na dystansie 7 km, start interwałowy, limit czasowy 45 min, następnie ultramaraton na dystansie 54 km z limitem czasowym 10 godz. i kolejne zmagania, w tym bieg na Jaworzynę. I ciągle tylko w górę i w dół, do znudzenia. Biegną setki osób. Zawodnicy, którzy nie zmieszczą się w limitach czasowych, odpadają z dalszej rywalizacji. W sumie do pokonania jest 163 km. Ostatni bieg ukończyło 41 uczestników, byłem wśród nich – chwali się Paweł Grzesica.

W niedługiej stosunkowo karierze biegacza nigdy nie musiał opuszczać trasy biegu prze metą.

- Cieszę się z tego, bo biegi z przeszkodami, szczególne te na długich dystansach, wieloetapowe, to istna harówa. Dużo czasu spędzam na rowerze. Ćwiczę mięśnie nóg. Pozytywny wpływ na moją kondycję ma, jak sądzę, praca w kopalni. Dobrze radze sobie ze zmianami ciśnienia w trakcie biegu Poza tym pod nogami mam najczęściej błoto, kamienie i wodę, a nocą przed oczami ciemności, które pokonuję przy pomocy latarki święcącej z czoła. Słowem, warunki jak w kopalni na dole, wyjątkiem bywa niestety śnieg. Wiele najtrudniejszych biegów odbywa się właśnie wysoko w górach, w warunkach zimowych – opowiada dalej Paweł.

I takie właśnie warunki towarzyszą uczestnikom Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego. Jego trasa liczy ok. 50 km. Przebiega przez cały grzbiet Karkonoszy – jak mówią jego organizatorzy – w najpiękniejszej, zimowej odsłonie. Zawodnicy wyruszają z Polany Jakuszyckiej, w ekstremalnych warunkach wbiegają na Szrenicę, pokonują Śnieżne Kotły i Przełęcz Karkonoską, wbiegając na szczyt Śnieżki. Stamtąd ruszają dalej w kierunku Przełęczy Okraj. Meta zawodów znajduje się na deptaku w Karpaczu. 

Przygody na trasie?
- Pewnie, że miałem. Pewnego razu biegnę sobie spokojnie, jako jeden z pierwszych. Jak zwykle to bywa, o niczym nie myślę, mając już w nogach ładnych kilkadziesiąt kilometrów. Aż tu nagle z daleka dostrzegam niedźwiedzia. Jest w bezpiecznej odległości. Gdybym stanął z nim oko w oko, to szczerze mówiąc, nie wiem, co bym zrobił. Może użyłbym gwizdka, który regulaminowo muszę z sobą mieć? Telefonowanie po pomoc chyba na nic by się zdało, podobnie jak ucieczka na drzewo – śmieje się ratownik-biegacz.

Innym razem Paweł Grzesica podczas biegu dostrzegł leżącego na trasie innego zawodnika. Okazało się, że stracił przytomność.

- Od razu zabrałem się za reanimację. W ciągu krótkiego czasu nadbiegli inni zawodnicy. Ściągnęliśmy pomoc. Najpierw pojawił się na miejscu skuter śnieżny, następnie śmigłowiec. Na mecie dowiedzieliśmy się, że jeden z biegaczy miał zawał serca. Na szczęście lekarze zdołali go uratować – wspomina.

Takie biegi, jak np. Ultramaraton Karkonoski zarezerwowane są tylko dla tych, którzy mają już doświadczenie w długotrwałych biegach górskich. Wiedzą, z czym związane jest poruszanie się zimą w górach.

- Ja biegłem już w temperaturze minus 17 st. C przy podmuchach wiatru dochodzących do 80 km. Lubię zimę, mróz i śnieg, od pewnego czasu morsuję waz z kolegami z kopalnianej stacji ratownictwa górniczego. To również element treningu przed takimi właśnie biegami – przyznaje Paweł Grzesica.

Drugie miejsce na górskim runmageddonie w Kocierzy, szóste podczas ultramaratonu w Myślenicach, to największe sukcesy biegacza z Lędzin. Teraz jego marzeniem jest zdobycie Korony Polskich Ultramaratonów i udział w jednym z najtrudniejszych ultramaratonów terenowych w Europie: „Ultra-Trail du Mont-Blanc” (UTMB). Jego uczestnicy muszą pokonać 170 km tras, a łączne przewyższenie to 10000 m. Droga maratonu wiedzie malowniczymi szlakami dookoła masywu Mont Blanc przebiegając przez trzy państwa: Szwajcarię, Francję i Włochy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka"

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka" to wspólna akcja Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności oraz Nadleśnictwa Katowice. Wpisuje się ona w trwający w woj. śląskim Rok Dziewięciu Górników z „Wujka".

Pgg rowery

Pracują na Halembie, a w wolnym czasie na rowerach zwiedzają świat

Paweł Głogowski i Dawid Szydłowski z ruchu Halemba są pasjonatami dwóch kółek. Przez pół miesiąca pokonali aż 1138,86 km, zdobyli 8846 m przewyższeń.

Pokazaliśmy w Chinach roboty z naszej górniczej szkoły

Uczniowie Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku rywalizowali w światowej rangi zawodach World Robot Challenge w Pekinie. Zabrali do stolicy Chin szesnaście robotów.