Górnictwo: 2 nowe zakażenia koronawirusem w JSW

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Budryk zakażenia koronawirusem stwierdzono u 275 osób. 73 przypadki wykryto w ciągu ostatniej doby

fot: Maciej Dorosiński

O dwóch nowych przypadkach zakażenia koronawirusem poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej w poniedziałek, 10 sierpnia. Jeden dotyczy kopalni Pniówek, a drugi kopalni Budryk.

"W Jastrzębskiej Spółce Węglowej przybyły 2 nowe przypadki koronawirusa: 1 w kopalni Pniówek i 1 w kopalni Budryk. Od początku wystąpienia epidemii łącznie zachorowało 4082 pracowników JSW. Do dziś wyzdrowiało już 3985 osób. Na kwarantannie przebywa obecnie 47 osób" - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele JSW.

Dzień wcześniej, w niedzielę, liczba chorych wśród pracowników JSW wyniosła 4080, a z chorobą poradziło sobie 3979 osób. Na kwarantannie przebywało 50 osób. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.