Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Uratowano maszynę parową z Huty Baildon - trafi do muzeum

Maszyna parowa baildon Mikolaj Suchan DZ

fot: Dziennik Zachodni/Mikołaj Suchan

Związkowcy upadłej huty "Baildon" w Katowicach wraz z konserwatorem zabytków uratowali przed zniszczeniem ogromną maszynę parową, którą przyjmie Muzeum Śląskie

fot: Dziennik Zachodni/Mikołaj Suchan

Bardzo cenna maszyna parowa trafi do Muzeum Śląskiego i będzie eksponowana w jego nowej siedzibie na terenie po kopalni Katowice. Na jej demontaż, przewiezienie i poskładanie pieniądze wykłada wojewódzki konserwator zabytków - to koszt 159 tys. zł - napisał w sobotę portal "Dziennika Zachodniego".


Rozbiórka i przenosiny maszyny rozpoczną się w czerwcu. Właścicielowi gruntu (BGH Polska) zabytek uniemożliwiał dotąd wykorzystanie terenu i dlatego groziło mu zezłomowanie.

Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego podkreślił, że przejmie odpowiedzialność z maszynę. Nie wiadomo, czy od razu zostanie złożona czy może w częściach poczeka do 2012 roku, kiedy powstanie nowa siedziba muzeum.

Cieszą się też związkowcy z "Solidarności" Baildonu, którzy zabiegali o zachowanie maszyny, choć ich radość jest połowiczna - napisał "Dziennik Zachodni".

- W 2003 r., dwa lata po upadku huty, kiedy radni Katowic uchwalali zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, na obszarze dawnego zakładu było 13 obiektów, w których zamontowano cenne zabytki techniczne objęte lokalną ochroną konserwatorską - mówi "Dziennikowi" Andrzej Karol, przewodniczący związku.

W 2006 r. okazało się, że z kilkunastu zabytkowych urządzeń zostały tylko dwa. Nikt nie wie, co się stało z piłą kabłąkową wyprodukowaną w Maklenburgu w 1910 r., szlifierką do wałków z 1915 r., dwoma młotami parowymi z 1914 i 1917 r. czy prasą parową do kucia swobodnego z 1917 r. i wieloma innymi. Wiadomo, że po ogłoszeniu upadłości Baildonu działki rozparcelowano, kupowały je firmy i życzyły sobie, aby nabywany teren był "czysty".

"Dziennik Zachodni" przypomina, że dewastacje i kradzieże zabytkowych maszyn i ich elementów związkowcy zgłosili w lipcu 2006 r. do katowickiej prokuratury, która jednak w styczniu 2007 r. sprawę umorzyła. Złodzieje dalej plądrowali teren.

Maszyna parowa pracowała jeszcze w 2001 roku, gdy ogłoszono upadłość huty "Baildon". Dziś ponowne jej uruchomienie może być niemożliwe. - W takim wypadku wyeksponujemy ją, a obok ustawimy ekran, na którym będzie wyświetlane jak pracowała dawniej - zapowiada Jodliński.

Związkowcy bezskutecznie próbowali zainteresować sprawą kolejnych konserwatorów zabytków. - W końcu we współpracy z obecną wojewódzką konserwator udało nam się ocalić choć tę maszynę - twierdzi Karol w portalu "Dziennika Zachodniego".

Do ubiegłego roku na gruncie BGH były dwie zabytkowe maszyny, parowa i z silnikiem elektrycznym z lat 30. ub. wieku. BGH zdecydowało się je sprzedać Ryszardowi Kandziorze reprezentującemu spółkę Centrum Badawczo Innowacyjno-Wdrożeniowe z Warszawy. Maszyna elektryczna miała być eksponowana w Sosnowcu. Słuch jednak po nim zaginął i po maszynie też. Maszyna parowa z Baildonu to jedna z nielicznych, które ocalały na Śląsku. Dobrze zachowana jest podobna w kopalni Guido w Zabrzu, kilka znajduje się w dawnej hucie cynku w Szopienicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kochamy wielkanocne tradycje

Na granicy Chorzowa i Katowic topiono marzanny, pleciono palmy i malowano jaja. Śmiechu było przy tym co niemiara. Pomyśleć, że takie zwyczaje kultywuje się jeszcze w samym centrum wielkiej aglomeracji.  Do skansenu w Chorzowie zjechali mieszkańcy ze wszystkich stron naszego regionu. Przywieźli z sobą marzanny ubrane w pstrokate spódnice i koszule. Byli i tacy, którzy klecili kukły

64 proc. Polaków uważa, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć

Zdaniem 64 proc. ankietowanych Polaków ich rachunki będą i tak dalej rosnąć, niezależnie od podjętych działań - wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - I kwartał 2026". Jednocześnie co trzecia osoba stwierdziła, że nie robi nic, aby zmniejszyć swoje wydatki.

Ostatnia szychta na Bobrku

Karol Paściak tuż po studiach rozpoczął pracę na kopalni Bobrek. W marcu ostatni raz zjechał na dół. Wraz z kolegami przenosi się właśnie na ZG Sobieski.

Palma – symbol Wielkanocy

Ważną tradycją charakterystyczną dla polskiej Wielkanocy są palmy. Niektóre osiągają kilkanaście metrów wysokości i zachwycają swymi barwami i kunsztem wykonania - pisaliśmy na naszyuch łamach przy okazji zeszłorocznej Wielkanocy. Przypominamy publikację "Palma – symbol Wielkanocy": Śląskie palmy w odróżnieniu od tych, wykonywanych w innych regionach Polski, przypominają