Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (+0.06%)

KGHM Polska Miedź S.A.

259.80 PLN (-0.46%)

ORLEN S.A.

129.86 PLN (+1.04%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.58 PLN (-1.64%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.85 PLN (-0.65%)

Enea S.A.

22.32 PLN (-0.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

30.80 PLN (+5.48%)

Złoto

4 524.30 USD (+2.30%)

Srebro

69.80 USD (+2.09%)

Ropa naftowa

105.32 USD (+4.65%)

Gaz ziemny

3.16 USD (+8.18%)

Miedź

5.49 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (+0.06%)

KGHM Polska Miedź S.A.

259.80 PLN (-0.46%)

ORLEN S.A.

129.86 PLN (+1.04%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.58 PLN (-1.64%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.85 PLN (-0.65%)

Enea S.A.

22.32 PLN (-0.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

30.80 PLN (+5.48%)

Złoto

4 524.30 USD (+2.30%)

Srebro

69.80 USD (+2.09%)

Ropa naftowa

105.32 USD (+4.65%)

Gaz ziemny

3.16 USD (+8.18%)

Miedź

5.49 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

130.90 USD (-0.83%)

Gaz: Gazprom zarabia na Europie

fot: Maciej Dorosiński

Celem Programu jest doprowadzenie do sytuacji rynkowej, która umożliwi uwolnienie cen gazu dla odbiorców instytucjonalnych

fot: Maciej Dorosiński

Z najnowszych danych opublikowanych przez rosyjski rząd wynika, że w zeszłym miesiącu Gazprom dostarczał do granicy z Niemcami gaz po średniej cenie niemal 440 dol. za 1000 m sześc., co oznacza wzrost o 33,7 proc. w porównaniu z lutym 2011 roku.

Informację podała rosyjska agencja RBC powołując się na Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, ale nie ujawniła, ile za gaz płaciły poszczególne kraje UE, których firmy zawarły kontrakty długoterminowe z rosyjskim koncernem. Gazprom zarabia coraz więcej na sprzedaży surowca za granicę dzięki wysokim notowaniom ropy naftowej, bo to na ich podstawie obliczana jest cena gazu w kontraktach z importerami.

W lutym rosyjska firma, która jest największym producentem gazu na świecie, prognozowała, że w tym roku średnia cena gazu eksportowanego do Europy wyniesie 415 dol. za 1000 m sześc. To oznaczałoby 8 proc. wzrost w porównaniu z 2011 rokiem. Ale wszystko zależy od rozwoju sytuacji na rynku naftowym, a ta nie sprzyja importerom surowców.

Dlatego wiele firm europejskich od kilku miesięcy zabiega w Gazpromie o obniżkę ceny, a gdy rozmowy nie przynoszą efektów, kierują sprawę do rozstrzygnięcia Międzynarodowego Arbitrażu. Na takie kroki zdecydowały się m.in. niemiecki koncern RWE oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Zarząd PGNiG nie ujawnia, ile płaci za rosyjski gaz, ale jak ustaliła PAP, chodzi o kwotę ok. 500 dolarów za każdy 1000 m sześc.

Dlatego polska firma, jak przyznał w ubiegłym tygodniu wiceprezes Radosław Dudziński, zamierza sprowadzić w tym roku z Rosji 85 proc. zakontraktowanego w Gazpromie surowca, czyli 8,7 mld m sześc. Resztę niezbędnego importu chce kupić od innych firm, głównie na niemieckim rynku. Ze źródeł zbliżonych do PGNiG wynika, że cena tego surowca może być nawet o 20 proc. niższa.

W styczniu szefowie Gazpromu zgodzili się wprawdzie na tymczasową obniżkę cen dla kilku swoich klientów i partnerów, ale według ekspertów, zmiana jest symboliczna i nie wyniosła więcej niż 5 procent. Wówczas z upustu skorzystały francuski GDF Suez, niemiecki Wingas, słowacka spółka SPP oraz Sinergie Italiane austriacka Econgas. Do tej grupy firm w lutym dołączył włoski koncern energetyczny ENI, który należy do strategicznych partnerów Gazpromu w Europie.

Na początku lutego media informowały, powołując się na dokumenty przygotowane przez szefów Gazpromu dla analityków, że w tym roku koncern planuje sprzedać Europie 154 mld m. sześc. gazu. Jest to o 10 mld metrów mniej niż zakładała prognoza z listopada 2011 roku, ale i tak wydatki na importowany gaz z Rosji będą wysokie.

Unia Europejska zależy do importu gazu, a Rosja pokrywa ok. 27 proc. zapotrzebowania. Przed skutkami wysokich kosztów importu surowców energetycznych, w tym gazu, ostrzega Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA). Jej główny ekonomista Fatih Birol w wywiadzie dla agencji Dow Jones poinformował, że na import gazu kraje unijne będą musiały wydać w tym roku nawet 100 mld dolarów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Obawiam się, że może zabraknąć polskiego węgla do naszych elektrowni węglowych

Jest takie łacińskie powiedzenie „Hic Rhodus, hic salta”, w wolnym tłumaczeniu „Pokaż, co potrafisz”. Ostatnio często nasuwa mi się ono, kiedy słyszę wypowiedzi osób publicznych na temat oparcia naszego bezpieczeństwa energetycznego o węgiel, zwłaszcza kamienny.

Innowacyjne rozwiązania w bezpieczeństwie pracy generują nowe zagrożenia

Nowoczesne rozwiązania wspierające bezpieczeństwo pracy są niezbędne w każdej branży. W górnictwie znakomicie sprawdza się technologia VR, tworząca za pomocą gogli i oprogramowania wirtualny, trójwymiarowy świat. Sztuczna inteligencja lubi jednak czasem zawodzić, podobnie jak innowacyjne technologie generować nowe zagrożenia. Potwierdzają to opinie ekspertów.

Rocznica katastrofy drogowej, w której zginęli górnicy mysłowickiej kopalni

28 marca 2026 r. mija 14 lat od katastrofy drogowej w Przybędzy, w której zginęło ośmiu górników wracających z pracy w kopalni Mysłowice-Wesoła. W tragicznym wypadku 10 osób zostało ciężko rannych. To była jedna z największych katastrof drogowych w Polsce.

Zrezygnował z pracy w kopalni, postawił na karierę akademicką

Swoją zawodową karierę rozpoczął w kopalni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach, zaliczając kolejne stanowiska kierownicze, aż do zastępcy głównego inżyniera energomechanicznego. W obliczu likwidacji zakładu zdecydował się na diametralną zmianę charakteru pracy. Roboczy drelich zamienił na garnitur, a kilofek na kredę. Tak wyglądały początki kariery naukowej dr. hab. inż. Jana Kani, dziś znakomitego nauczyciela akademickiego zajmującego się problematyką górnictwa. Jego wychowankowie dwunastokrotnie triumfowali w prestiżowym Studenckim Turnieju Wiedzy Górniczej, w ramach Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie.