Średnio 7505,39 zł brutto miesięcznie zarabiał w 2011 roku pracownik Jastrzębskiej Spółki Węglowej - poinformowała portal górniczy nettg.pl Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka prasowa Spółki. W wynagrodzenie to wliczone są wszelkiego rodzaju nagrody roczne i premie.
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw (bez nagród z zysku) wyniosło w 2011 r., wg danych GUS, 3597,87 zł.
- Od 2000 roku pensje w JSW wzrosły o ponad 125 procent, średnio o 7,6 procent rocznie, czyli znacznie powyżej inflacji, która wyniosła w tym okresie średnio 3,5 procent rocznie. Wielokrotnie wzrost płac był w JSW wyższy niż wskaźnik ustalony przez Komisję Trójstronną lub Radę Ministrów - wyjaśnia Jabłońska-Bajer.
Według informacji Spółki znaczący przyrost wskaźnika płac nastąpił w 2011 roku i był efektem realizacji porozumienia ze stroną społeczną, które objęło m.in. wypłatę pracownikom premii jednorazowej. Na ten cel spółka wydała 26 mln zł.
Na wyższy wskaźnik płac w 2011 r. wpłynęło również
• wprowadzenie nowych tabeli stawek płac zasadniczych (wyższych o 5,5 proc.),
• ujednolicenie deputatu węglowego do 8 ton dla wszystkich pracowników oraz
• przekroczenie limitu dniówek w soboty i niedziele.
W 2011 roku pensje brutto wzrosły w stosunku do poprzedniego roku o 10,7 proc., przy inflacji na poziomie 4,3 proc. Pracownicy JSW otrzymali też 10-letnie gwarancje zatrudnienia.
- W 2012 roku fundusz płac wzrośnie w JSW o wartość inflacji. Zarobki w JSW już dziś są jednymi z najwyższych w branży, jesteśmy największym i cenionym pracodawcą w regionie. Pracujemy też nad nowym systemem motywacyjnym dla naszych pracowników. Naszym celem jest zwiększenie efektywności pracy, bo przy kosztach osobowych na poziomie 50 procent i możliwych spadkach cen węgla, kluczowy dla wartości Spółki jest właśnie wzrost wydajności - wyjaśnia Jarosław Zagórowski, prezes zarządu JSW.
Jak informuje rzeczniczka przeciętne zatrudnienie w Spółce 2011 roku kształtowało się na poziomie 22 705 osób i było niemal identyczne jak w 2000 r. Po spadku liczby pracowników w latach 2003-2007, wzrost zatrudnienia nastąpił w 2008 r. Wynikał przede wszystkim z włączenia w struktury JSW kopalni Budryk.
W nadchodzących latach zarząd JSW planuje utrzymać zatrudnienie na obecnym poziomie.
Tymczasem w środę 25 stycznia występując w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski oznajmił, że rząd spodziewa się znaczącej dywidendy od JSW:
- Przewidziane w budżecie dywidendy, a w tej globalnej kwocie nie wyklucza się także dywidendy z JSW, ta kwota obejmie też spółki niepodlegające MSP (...) Proszę nie oczekiwać, że w kwocie 8,2 mld zł z dywidend, JSW po ogłoszeniu wyników za 2011 nie byłaby obciążona znaczącą dywidendą na rzecz SP - dodał.
Prezes JSW Jarosław Zagórowski sugerował kilkakrotnie, że spółka będzie rekomendować dywidendę w wysokości 30 proc. zysku za 2011.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.