Górnictwo: wkrótce rozmowy ze stroną społeczną o Polskiej Grupie Górniczej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Powinniśmy również czynić starania w Unii Europejskiej o zgodę na budowanie źródeł energetycznych opartych na węglu - przekonuje Grzegorz Tobiszowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jeszcze w styczniu lub na początku lutego resort energii chce rozpocząć rozmowy ze związkami w kontekście m.in. oczekiwań inwestorów mających współtworzyć spółkę, do której trafią kopalnie Kompanii Węglowej - poinformował w środę (20 stycznia) wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Według zapowiedzi resortu kopalnie KW mają zostać przeniesione do tego podmiotu wiosną.

Chodzi o spółkę, która przejmie 11 perspektywicznych kopalń obecnej Kompanii Węglowej - dotychczas nazywaną roboczo Nową Kompanią Węglową. We wtorek prezes katowickiego Węglokoksu potwierdził, że w ramach działań restrukturyzacyjnych kopalnie KW mają trafić do spółki pod nazwą Polska Grupa Górnicza (PGG). Na razie jej jedynym właścicielem jest właśnie Węglokoks.

Wiceminister Tobiszowski, uczestniczący w środę w Katowicach w koncercie inaugurującym obchody jubileuszu Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, zapowiedział, że równolegle z przygotowaniami do działań restrukturyzacyjnych prowadzone będą rozmowy z górniczymi związkami.

- Na dniach rozpoczynamy rozmowy ze stroną społeczną - przygotowujemy się z programem, bo mamy pewne wymogi od tzw. inwestorów, z którymi prowadzimy rozmowy. Powinno to być jeszcze w styczniu, najpóźniej na początku lutego. Mamy tu pewne obwarowania, które wynikają z oczekiwań inwestorów - powiedział Tobiszowski.

Pytany o planowany akcjonariat PGG wiceminister potwierdził wcześniejsze informacje na ten temat: mowa o Węglokoksie, inwestorach finansowych oraz podmiotach z branży energetycznej.

- To, co mówiliśmy: podmioty z sektora energetycznego plus oczywiście Węglokoks. Są prowadzone rozmowy - na razie w dość dobrym klimacie - tak, że tu jest duża szansa, iż powinniśmy skompilować niektóre podmioty, które są zainteresowane tym wejściem. No i z sektora finansowego też będą (inwestorzy) - zapowiedział Tobiszowski.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski pytany w środę o proces restrukturyzacji KW powiedział, że kluczowy jej etap polegający na przekazaniu 11 kopalń do innej spółki resort chce zamknąć w tym półroczu, najlepiej na przełomie kwietnia i maja. Bardziej optymistyczny był wiceminister Tobiszowski, który dopytywany o perspektywę przeniesienia kopalń KW do PGG odpowiedział: - Mierzymy na początek kwietnia; czy jakby od początku kwietnia.

W najbliższym czasie tematem rozmów ze związkami ma być też kwestia wypłat tegorocznej czternastej pensji, m.in. w Kompanii Węglowej.

-Pan prezes (Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski) będzie rozmawiał ze stroną społeczną; przygotowuje teraz analizy. To będzie razem z tym pakietem naprawczym - wskazał Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.