Górnictwo: wciąż nic nie wiadomo o losie zaginionych górników
fot: Maciej Dorosiński
Do wstrząsu w ruchu Śląsk kopalni Wujek doszło o godz. 0.16 w sobotę (18 kwietnia)
fot: Maciej Dorosiński
Kombajn posunął się o kolejne 5 metrów, jest 198 metrów od przecinki "4". Na razie odwierty wykonywane między chodnikiem, który drąży, a wyrobiskiem (dowierzchnią centralną) nie pokazują, by w tamtym wyrobisku były już wolne, puste przestrzenie, wskazujące na zmniejszenie wypiętrzenia spągu i obwału - poinformował we wtorek (5 maja) wieczorem Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.
Przypomnijmy, że w Katowicach-Panewnikach, gdzie wykonano odwiert prowadzący do rejonu w Ruchu Śląsk non-stop trwa akcja ratunkowa. Odwiertem opuszczono specjalną sondę, dzięki której nasłuchuje się miejsce akcji. Na dół poszedł również pojemnik z żywnością, lekami i wodą dla dwóch zagnionych górników.
Na na poziom 1050 opuszczono także chromatograf, który umożliwi stałe monitorowanie składu atmosfery panującej w rejonie ściany 7 w pokładzie 409.