Górnictwo: W ciągu ostatnich pięciu lat doszło do 14 zapaleń i jednego wybuchu metanu

fot: Krystian Krawczyk

W wypadku w kop. Budryk zginął 33-letni górnik

fot: Krystian Krawczyk

W ciągu ostatnich pięciu lat w polskich kopalniach węgla kamiennego miało miejsce 14 zdarzeń związanych z zapaleniem się metanu oraz jeden wybuch. Jak wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego, w ich wyniku poszkodowanych zostało czterech górników.

W 2020 r. odnotowano jeden przypadek zapalenia się metanu. Doszło do niego 2 lipca w kopalni Budryk w Ornontowicach, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Gaz zapalił się na poziomie 1290. Poniżej przedstawiamy opis zdarzenia przedstawiony przez nadzór górniczy.

 „W dniu 2 lipca 2020 r. na zmianie rannej, rozpoczynającej się o godzinie 6:00, w ścianie Cz-2 prowadzono urabianie. Około godziny 11:10, przy sekcji obudowy zmechanizowanej nr 64, w miejscu gdzie nad stropnicami sekcji obudowy zmechanizowanej znajdowała się pusta przestrzeń powstała po opadzie skał stropowych, urabiano kombajnem zalegający w ścieżce kombajnowej rumosz skalny.

W tym czasie na pracujący organ kombajnu znad obudowy spadła bryła piaskowca i najprawdopodobniej wskutek powstałych iskier nastąpił zapłon metanu nagromadzonego nad sekcjami obudowy zmechanizowanej. Kombajniści zauważyli płomienie i z pozostałymi pracownikami rozpoczęli aktywne gaszenie pożaru przy użyciu gaśnic. Po zużyciu dostępnych w ścianie gaśnic, wszyscy pracownicy wycofali się ze ściany Cz-2. Górnik kombajnista, górnik strzałowy i górnik operator obudowy zmechanizowanej w wyniku zapalenia metanu doznali poparzeń kończyn górnych.

Pracownicy ci o własnych siłach wycofali się w kierunku szybu i po wyjeździe na powierzchnię zostali przetransportowani do szpitali, gdzie dwóch z nich po udzieleniu pomocy lekarskiej zostało skierowanych do domu. Jeden z pracowników, to jest górnik operator obudowy zmechanizowanej, który doznał poparzeń termicznych II stopnia barku i kończyny górnej pozostał na obserwacji w szpitalu”.

W 2019 r. w kopalniach węgla kamiennego zaistniały trzy zapalenia i jeden wybuch metanu. Jak podaje WUG, w wyniku tych zdarzeń nikt nie uległ wypadkowi. Dwa zdarzenia odnotowano w kopalni Budryk. Było to 23 i 26 kwietnia. W obu przypadkach jako przyczynę określono „iskry powstałe przy mechanicznym urabianiu piaskowca o dużej skłonności do iskrzenia zapalającego metan w przodku drążonego wyrobiska”.

24 września podobne zdarzenie miało miejsce w kopalni Murcki-Staszic, należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Tu jako przyczynę wskazano: „iskry powstałe w w wyniku kontaktu noży, będącego w ruchu organu kombajnu ścianowego, z piaskowcem”.

W 2019 r. doszło do jednego wybuchu metanu. Na szczęście w jego wyniku nikt nie ucierpiał. Miał on miejsce 25 stycznia w ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice, należącej do JSW. Jego przyczyną były: „roboty strzałowe wykonane w przodku drążonego wyrobiska w celu urobienia calizny węglowej”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.