Górnictwo: uda się zażegnać konflikt w sprawie Kazimierza-Juliusza?
fot: Andrzej Bęben/ARC
Jan Klimek - polityk, ekonomista, przedsiębiorca, poseł na Sejm III i IV kadencji...
fot: Andrzej Bęben/ARC
- Najprawdopodobniej od wtorku (30 września) Zygmunt Łukaszczyk będzie kierował już Katowickim Holdingiem Węglowym, jako "pełniący obowiązki prezesa" - poinformował dziennikarzy przewodniczący rady nadzorczej KHW prof. Jan Klimek po zakończeniu w sobotę (27 września) drugiej części posiedzenia rady.
Przypomnijmy, że rada odwołała prezesa Romana Łoja w piątek wieczorem i powołała w swój skład b. wojewodę śląskiego Zygmunta Łukaszczyka i powierzyła mu zadanie kierowania spółką na okres postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko prezesa. Czas ten zgodnie z przepisami prawa nie może być dłuższy niż 3 miesiące. W piątek odwołano też wiceprezesa ds. spraw handlowo-rynkowch Mariusza Korzeniowskiego.
Jan Klimek poinformował także, że o godz. 16 odbędzie się spotkanie z wojewodą śląskim Piotrem Litwą, w którym uczestniczyć będzie m.in. strona społeczna oraz wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz. Tematem będzie oczywiście sytuacja kopalni Kazimierz-Juliusz.
- Liczymy, że uda nam się wypracować wspólne stanowisko i zażegnać konflikt. Jesteśmy gotowi na jakieś ustępstwa, ale liczymy, że strona społeczna też. Na tym polega dialog. Nie jestem w stu procentach przekonany, że będziemy dziś wszyscy sobie bili brawo. Być może będziemy się jeszcze licytować na argumenty, no, ale jeśli te argumenty będą realne, to wszystkie je weźmiemy pod uwagę - podkreślił.
Szef rady nadzorczej KHW w rozmowie z mediami poinformował też, że dotychczasowy prezes w związku z odwołaniem otrzyma odprawę w wysokości czterech miesięcznych wynagrodzeń. Jak Klimek podkreślił, że bardzo dobrze ocenia pracę Romana Łoja jako szefa spółki, ale wszystko wskazuje na to, że "zarząd został oszukany" lub przynajmniej był "nierzetelnie" informowany o sytuacji Kazimierza-Juliusza, który - jak zaznaczył szef rady - jest zależną spółką, która ma swój własny zarząd.