fot: Jarosław Galusek
Pilotażowe zgazowanie węgla w złożu odbędzie się w należącej do GIG Kopalni Doświadczalnej Barbara w Mikołowie
fot: Jarosław Galusek
Spółki węglowe i przedsiębiorstwa górnicze są coraz lepiej zarządzane. Przedsiębiorcy rzadko dziś korzystają z trybu odwoławczego od niekorzystnych dla siebie decyzji organów podatowych.
Minęło właśnie sześć lat od momentu powołania do działalności tzw. wyspecjalizowanych urzędów skarbowych. Jest ich w Polsce dwadzieścia. Obsługują tylko te podmioty gospodarcze, których przychody przekraczają równowartość 5 mln euro w przeliczeniu na złotówki, a także banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, fundusze powiernicze i inwestycyjne oraz firmy powiązane z kapitałem zagranicznym. Podlegają im również przedsiębiorstwa górnicze – i to nie tylko te, bezpośrednio zajmujące się wydobywaniem węgla, ale wszystkie inne działające w branży. Dwa takie urzędy funkcjonują w województwie śląskim, w Bielsku-Białej i w Sosnowcu.
Dobre efekty podatkowe
– Były czasy, gdy narzekaliśmy na dyscyplinę podatkową górnictwa. Wówczas kopalnie prowadziły szeroką działalność socjalną, finansowały obiekty sportowe. Gdy zabrakło środków na bieżące wydatki, nie mogło również wystarczyć na zapłacenie należnych fiskusowi sum. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Nie ma problemów z dyscypliną podatkową. W ostatnich latach, z jednej strony obserwowaliśmy tendencję wzrostową po stronie przychodów, uwarunkowaną koniunkturą zewnętrzną, z drugiej zaś, działania zmierzające do minimalizacji kosztów. Począwszy od 2005 r. widać wyraźne wyhamowanie przyrostu kosztów, zwłaszcza poprzez likwidowanie zbędnego majątku bądź przekazywanie go gminom. Mogę śmiało powiedzieć, że polityka oszczędnościowa w spółkach górniczych przynosi dobre efekty ekonomiczne i równie dobre efekty podatkowe – mówi Bartłomiej Smalcerz, naczelnik Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu.
Korekta zamiast odwołania
Jego zdaniem, spółki węglowe oraz podmioty okołogórnicze coraz lepiej radzą sobie także z interpretacją przepisów. Przepisy prawa podatkowego stabilizują się, zaś orzecznictwo sądów ulega wyraźnemu ujednoliceniu.
Przedsiębiorcy coraz rzadziej korzystają też z trybu odwoławczego, przewidzianego przepisami prawa w sytuacji, gdy kontrola skarbowa lub podatkowa zakończyła się dla nich niekorzystnie.
– Zwykle takie sprawy kończą się dokonaniem korekty deklaracji, nie ma potrzeby uruchamiania trybu odwoławczego. Staramy się traktować podatników po partnersku. Zdajemy sobie sprawę z faktu, jak ważną rolę społeczno-gospodarczą odgrywa w naszej rzeczywistości górnictwo i w jakich warunkach funkcjonuje. Odnoszę również wrażenie, że w ostatnim czasie wzrosły też umiejętności właściwego zarządzania spółkami węglowymi i przedsiębiorstwami górniczymi. Niemała w tym zasługa wysoko wyspecjalizowanej kadry finansistów – zwraca uwagę Smalcerz.
Do znacznego ograniczenia zgrzytów na linii skarbówka – podatnicy przyczyniła się też Krajowa Informacja Podatkowa. Interpretacje przepisów wydawane przez zatrudnionych w niej ekspertów są wiążące dla obu stron.
Zrestrukturyzowane polskie górnictwo węgla kamiennego odprowadza do Skarbu Państwa niemałe kwoty. W 2007 r. Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy zasiliły budżet sumą ok. 1,7 mld złotych z tytułu podatku PIT, CIT, VAT. W 2008 r. było to 2,2 mld złotych. Dla porównania, 2009 rok zamknął się kwotą ok. 2 mld złotych.