Górnictwo: spółka jest zorientowana wokół utrzymania pewnej stabilności - podkreśla Tomasz Rogala

1523696589 rogala tomasz 03 pgg

fot: PGG

Prezes PGG zaznaczył, że jedną z najważniejszych kwestii jest zapewnienie spółce stabilności

fot: PGG

- Jak zawieraliśmy umowy, to węgiel importowany był dużo droższy i po to, żeby chronić rynek relacje ustaliliśmy te ceny niżej. Wtedy te niższe ceny chroniły naszych odbiorców, dzisiaj chronią nas – zaznaczył Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej w rozmowie z Barbarą Oksińską w programie "Prosto z parkietu".

Prezes PGG był gościem programu "Prosto z parkietu" w czwartek, 6 lutego. Rogala na wstępie odniósł się do opublikowanego w minionym tygodniu raportu Najwyższej Izby Kontroli, który był dla górniczej spółki miażdżący. Kontrolerzy NIK argumentowali m.in., że PGG nie zmiejszyła wysokich kosztów produkcji, w spółce pogorszyła się wydajność, więc istnieje ryzyko utraty płynności finansowej w przypadku niskich cen węgla. Kolejny zarzut dotyczyły niewłaściwej wyceny majątku, co mogło mieć wpływ na wypaczenie wyników finansowych.

- Nie zgadzamy się z tymi zarzutami NIK. Jeżeli chodzi o sposób wyceny, to jest on co roku badany przez biegłych rewidentów. Jest to jedyna instytucja w Polsce, która jest ustawowo umocowana do tego typu opiniowania i ona stwierdziła, że postępowanie spółki jest prawidłowe – argumentował Rogala.

Prezes PGG zaznaczył też, że jedną z najważniejszych kwestii jest zapewnienie spółce stabilności.

- Sytuacja PGG jest zabezpieczona dzięki kontraktom w zakresie swoich podstawowych koronnych produktów na węgiel energetyczny i ciepłowniczy i spółka nie generuje strat. Gdybyśmy dzisiaj przenieśli spółkę w przestrzeń roku 2015, to ona powinna wygenerować kilkaset milionów strat, a tak nie jest – podkreślił.

- Dzisiaj spółka jest zorientowana wokół utrzymania pewnej stabilności polegającej na tym, żeby nie generować strat. Jeżeli chodzi o projektowanie wynagrodzeń na ten rok i projektowanie kolejnych pieniędzy, które miałyby być podwyżkami, to spółki na to nie stać. Te roszczenia są nieuzasadnione – dodał Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?