Górnictwo: radni Pszczyny przeciwko budowie kopalni

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przedstawiciele grupy ECI nie przekonali radnych pszczyńskich do koncepcji budowy kopalni węgla kamiennego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska grupa kapitałowa ECI chce eksploatować złoża węgla kamiennego zalegające pod Pszczyną, Kobiórem i Bojszowami. Kopalnię ma wybudować jej spółka Studzienice. Sęk w tym, że tej inwestycji nie chcą mieszkańcy gminy. W czwartek (10 marca) jednogłośnie poparli ich radni Pszczyny wyrażając negatywne stanowisko wobec projektu.

Do Pszczyny przyjechała mocna ekipa inwestora z myślą, że uda im się przekonać radnych co do tego, że kopalnia nie zagrażałaby naturalnym walorom gminy. Nie udało się. Dyrektor generalny grupy ECI Jakub Sagan nie krył niezadowolenia.

- Wyrok był już wcześniej wydany. Do radnych nie trafiały nasze argumenty. Owszem, decyzja radnych nie blokuje naszej inwestycji, ale milej byłoby, gdybyśmy mogli inwestować tam, gdzie ludzie chcą napływu kapitału, nowych miejsc pracy, a nie tam, gdzie uważani jesteśmy za tych, którzy chcą niszczyć środowisko naturalne. Będziemy starać się przekonać ludzi do budowy kopalni i uzmysłowić im, że jest to obopólny interes - skomentował decyzję radnych dyrektor ECI.

ECI tak pisze o sobie na swojej stronie internetowej:

"Europejskie Centrum Inwestycyjne jest międzynarodową grupą kapitałową finansującą i realizującą wszelkiego typu inwestycje deweloperskie w Polsce i za granicą, głównie we Francji. ECI SA istnieje na polskim rynku od ponad 20 lat.

ECI SA realizuje głównie projekty w sektorze nieruchomości biurowych. Wśród najbardziej znanych obiektów wymienić można budynki Alma, Antares, Cirrus, New City i NC2 zlokalizowane w Warszawie w centrum biznesowej dzielnicy Mokotów. Dodatkowo Spółka prowadziła również inwestycje w sektorze nieruchomości logistycznych oraz wystawienniczych...".

Grupa, co podkreślił podczas sesji jej dyrektor generalny, chce wyjść poza obszar dotychczasowego, biznesowego zainteresowania. Chce zbudować dwie kopalnie. W Mysłowicach - Brzezinkę. I w Pszczynie, a konkretniej w okolicach tego miasta, kopalnię Studzienicę (nazwa pochodzi od określenia złoża geologicznego).

Kopalnia miałaby wydobywać ok. 12,5 tys. ton węgla w ciągu doby z 9 pokładów (na głębokości od 300 do 600 m). Perspektywicznie do eksploatacji nadaje się 39 pokładów, na terenie górniczym o powierzchni 35 km kw. Zatrudniałaby ok. 1,2 tys. pracowników i generowałaby ok. 5 tys. miejsc pracy w firmach okołogórniczych.

Kopalni nie chcą jednak mieszkańcy sołectwa Studzienice (na liście na nie dla budowy zakładu górniczego podpisy złożyło 900 mieszkańców) i Jankowice (750 przeciwko). Sprzeciw wobec budowy kopalni wyraził już zarząd powiatu pszczyńskiego oraz władze gmin Kobiór i Bojszowy. Mieszkańcy obawiają się degradacji środowiska, szkód na powierzchni oraz utraty walorów turystycznych gminy.

- Pod Jankowicami, gdzie jest stadnina żubrów, będzie filar ochronny. Rezygnujemy z eksploatacji w tym miejscu, choć jest tu 3-metrowy pokład węgla. Szkoda, że podjęto taką uchwałę, choć nie ma jeszcze gotowego raportu oddziaływania na środowisko oraz projektu zagospodarowania złoża, które będą rzetelną podstawą do dyskusji, od której - chcę to podkreślić - nie uchylamy się - tłumaczył portalowi górniczemu nettg.pl dyrektor Jakub Sagan.

Mieszkańców gminy nie przekonują takie argumenty. Dla nich fedrowanie na tzw. zawał jednoznacznie kojarzy się ze szkodami górniczymi i Bytomiem.

- Tłumaczymy, że chcemy zbudować kopalnię nie dlatego, że kochamy kopalnie, ale dlatego, że chcemy robić biznes. W naszym interesie jest zminimalizowanie szkód górniczych - podkreślał dyrektor Sagan.

Uchwała pszczyńskich radnych będzie przekazana m.in. prezydentowi, premier, ministrom i parlamentarzystom.

Zwracając się do pszczyńskich radnych dyrektor generalny ECI powiedział:

- Zdajemy sobie sprawę, że niesiemy na grzbiecie ciężar doświadczeń całego Śląska sprzed 70 lat; przypięliście nam państwo łatkę tych doświadczeń. Dzisiejsze górnictwo może być inne niż wówczas - prywatne, nowoczesne, oparte o zasady odpowiedzialności biznesowej.

Radni uchwalili, co uchwalili. Do tematu wrócimy szerzej na łamach Trybuny Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PERN i Aramco Fuels Poland podpisały umowę na magazynowanie paliw

PERN podpisał wieloletnią umowę z Aramco Fuels Poland (AFP) dotyczącą świadczenia usług magazynowania paliw w kilku bazach paliw na terenie Polski. W ramach kontraktu operator infrastruktury paliwowej wybuduje do 2028 r. cztery nowe zbiorniki magazynowe - poinformował PERN we wtorkowym komunikacie.

Dawid Stafarczyk – górnik z ruchu Rydułtowy, który goni marzenia w triathlonie

W ruchu Rydułtowy kopalni ROW wszyscy dobrze go znają. Dawid Stafarczyk, elektryk w oddziale MEUD, to wielki miłośnik triathlonu. Ma na swoim koncie sporo sukcesów. Ostatnio zaprezentował się na mistrzostwach Europy w tej dyscyplinie.

Górnicza spółka chwali się wynikami. Jest naprawdę dobrze

Sprzedaż miedzi przez grupę KGHM wyniosła w maju 2026 r. 62,1 tys. ton i była wyższa o 2 proc. rdr. Ale hitem jest srebro. Jego sprzedaż wyniosła 164 tony i była wyższa o 52 tony (+46 proc.) od sprzedaży zrealizowanej w maju 2025 roku. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie.