Górnictwo: problemy z fedrowaniem na granicy

fot: Kajetan Berezowski

Ivo Pegřimek, prezes Czeskiego Urzędu Górniczego, podkreśla, że jeszcze bardziej należy skupić się na problemach dotyczących eksploatacji węgla w rejonach przygranicznych

fot: Kajetan Berezowski

Minęła właśnie 30. rocznica powołania przez rządy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej wspólnej komisji ds. prowadzenia wydobycia węgla kamiennego w rejonie granicy państwowej. W ciągu minionych lat branże górnice obu krajów znacznie ograniczyły wydobycie. Mimo to problemów do rozwiązania jest nadal sporo.

Zadaniem wspólnej komisji od samego początku jej istnienia były opiniowanie planów eksploatacji przez zakłady górnicze fedrujące w pasie przygranicznym oraz rozpoznawanie szkód górniczych. W dobie, gdy po polskiej stronie czynna była kopalnia Morcinek, a po stronie czeskiej wydobycie prowadziło kilka zakładów górniczych, wręcz nie nadążano z bieżącym załatwianiem spraw związanych ze szkodami. Restrukturyzacja górnictwa w Polsce i Czechach w latach 90. zeszłego stulecia spowodowała ograniczenie eksploatacji węgla. Kopalnię Morcinek zlikwidowano. Problemy związane z wydobyciem w pasie przygranicznym wróciły wraz z prywatyzacją spółki OKD, której plany zakładały inwestowanie w nowe pola wydobywcze, a w perspektywie kilkunastu lat wznowienie eksploatacji z Morcinka.

Rządy Polski i Czech zdecydowały wówczas o reaktywowaniu działalności wspólnej komisji pod nową nazwą: Dwustronna Międzyrządowa Komisja ds. Współpracy przy Eksploatacji Złóż Węgla Kamiennego w Rejonie Wspólnej Czesko-Polskiej Granicy Państwowej (w skrócie DMK). Określono też jej nowe kompetencje. Należą do nich: koordynacja eksploatacji w górniczej strefie ochronnej, wyrażanie zgody na wykonywanie wyrobisk w filarze granicznym, ustanawianie granic eksploatacji górniczej, a także koordynowanie prac w zakresie profilaktyki górniczej i usuwania szkód.

W lipcu br. wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński podpisał uchwałę zmieniającą skład osobowy polskiej części MDK. Jej przewodniczącym ze strony polskiej został Piotr Wojtacha, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego. Wśród członków komisji znaleźli się również przedstawiciele resortów gospodarki i środowiska, WUG, OUG w Rybniku, Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, starostwa cieszyńskiego, gmin Hażlach i Zebrzydowice, spółki NWR Karbonia i Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Wyłoniliśmy w ramach polskiej strony trzy komisje - prawną, ds. szkód i górniczo-geologiczną. Na pewno należy nadać pracom DMK większe tempo. Należałoby spotykać się nawet dwa razy w roku w celu analizowania planów eksploatacji i oddziaływania bieżącej na powierzchnię po polskiej stronie granicy - przyznaje Wojtacha.

Ivo Pegřimek, prezes Czeskiego Urzędu Górniczego, podziela opinię swego polskiego kolegi.

- Należy skupić się jeszcze bardziej niż było to do tej pory na wspólnych problemach dotyczących eksploatacji węgla w rejonach przygranicznych. Obecnie chodzi o działalność górniczą prowadzoną przez kopalnię CSM - zauważa.
Funkcję przewodniczącego MDK po stronie czeskiej powierzono Antoninowi Tauferowi z Czeskiego Urzędu Górniczego.

Dla Czechów istotne jest właściwe odwadnianie nieczynnych wyrobisk Morcinka. Strona polska uważa za najistotniejszą kwestię wpływów eksploatacji zakładu CSM na powierzchnię.

Ponieważ oba nasze kraje są członkami Unii Europejskiej, w kwestii szkód znajduje zastosowanie prawo wspólnotowe. Zgodnie z art. 5 rozporządzenia Rady Wspólnot Europejskich nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych stanowi ono, że osoba prawna bądź fizyczna, mająca miejsce zamieszkania bądź siedzibę na terytorium państwa członkowskiego, może być pozwana w innym państwie członkowskim, jeśli przedmiotem postępowania jest m.in. roszczenie dotyczące szkody górniczej.

Warto też podkreślić, że MDK w nowym składzie wydała już zgodę na eksploatację sześciu wyrobisk w paśmie ochronnym wzdłuż wspólnej czesko-polskiej granicy państwowej. Prowadzi tam eksploatację kopalnia CSM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.