Górnictwo: nurkowie z KGHM pomogą ratownikom w Zofiówce

fot: Maciej Dorosiński

Jak powiedział Daniel Ozon odnalezionego górnika muszą zidentyfikować bliscy oraz koledzy z pracy ponieważ, gdy go odnaleziono nie miał przy sobie ani dyskietki, ani kasku

fot: Maciej Dorosiński

Trójka zaginionych górników z ruchu Zofiówka znajduje się najprawdopodobniej w ostatnim odcinku wyrobiska, w rejonie gdzie ratowników zatrzymało wodne rozlewisko. Dlatego do Jastrzębia-Zdroju przyjechali nurkowie z KGHM, którzy pomogą górniczym ratownikom.

Jak zaznaczył na porannej konferencji, która rozpoczęła się w środę po godz. 8, Daniel Ozon, prezes JSW, zaginionych górników nie ma najprawdopodobniej we wschodniej części chodnika H-10, który ratownicy penetrują z dwóch kierunków. W ciągu ostatniej nocy zastępy ratowników poczyniły tu spore postępy, a do przeszukania pozostało ok. 15 m.

- Żadnego sygnału z nadajników tutaj nie znaleźliśmy, więc ze sporym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że tam nie ma żadnego z górników – powiedział Ozon.

Dlatego obecnie ratownicy koncertują się na ostatnim odcinku wyrobiska, które kończy się przodkiem, gdzie wcześniej prowadzone były roboty strzałowe. W tym rejonie ratownicy odebrali sygnał z górniczych lamp. W tym miejscu do przeszukania pozostało ok. 75 m, ale ratownikom stanęło na drodze podziemne rozlewisko, które utworzyło się w miejscu, gdzie chodnik najpierw opada, a następnie się podnosi. Woda ciągnie się na długości ok. 15-20 m i sięga aż do stropu zaciśniętego chodnika.

- Musimy się zmierzyć z rozlewiskiem. Widzimy, jak jest trudno więc zdecydowaliśmy o podjęciu wielowątkowych działań. Równolegle będziemy realizować trzy możliwe scenariusze – zaznaczył prezes JSW.

Pierwszym jest pomoc nurków. Do Zofiówki już przyjechała ekipa nurków z KGHM Polska Miedź. Przedstawiciele JSW podkreślili, że to jedna z najbardziej doświadczonych ekip nurków, która ma 35-letnie doświadczenie w prowadzeniu akcji ratunkowych w najtrudniejszych warunkach.

- Ta akcja będzie bardzo trudna, zobaczymy, na ile możliwa. Mamy tam dużo zniszczonego sprzętu i to może utrudnić pracę nurków. Obecnie nurkowie KGHM oceniają sytuację – poinformował Ozon.

Na razie jednak nurkowie nie mogą zacząć pracy, bo w rejonie rozlewiska jest zbyt wysokie stężenie metanu. Jak poinformował Tomasz Śledź, wiceprezes ds. technicznych, we wcześniejszych odcinkach chodnika H-10 przewietrzenie przyniosło efekty – poziom metanu waha się tutaj w granicach 0,5-1 proc. W rejonie rozlewiska sięga jednak 16 proc. Nurkowie mogliby zacząć pracę, gdyby spadło poniżej 5 proc.

- Budujemy w tym rejonie lutniociąg, żeby doprowadzić stężenie do takiego stanu jak w innych miejscach – podkreślił Śledź.

Metan nie przeszkadza natomiast pracy pomp. Dlatego równolegle trwa budowa zestawu pomp, który ma się składać z czterech urządzeń zasilanych sprężonym powietrzem. Na dole zainstalowana została już pierwsza pompa, trzy pozostałe są w drodze. Cały system powinien być gotowy i zostać uruchomiony w nocy z środy na czwartek. Ważne jest to, że poziom wody się nie podnosi, więc jej wypompowanie ma zająć ok. 8-10 godzin.

Ostatnim, trzecim działaniem, które ma przyspieszyć dotarcie do zaginionych górników, jest budowa otworu technologicznego ze znajdującego się wyżej, na poziomie 900 wyrobiska. Otwór ma mieć 95 mm i 100 m długości. Zainstalowanie wiertnicy ma zostać zakończone w środę ok. godz. 14, a przewiercenie otworu powinno zająć maksymalnie dobę.

- Najważniejsze będzie trafienie w 6-metrowy odcinek chodnika za rozlewiskiem. Otwór daje nam możliwość "wpuszczenia" do środka wideokamery, a jego średnica pozwala również na podanie płynów i jedzenia. Otwór można też później poszerzyć – powiedział Ozon.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.