Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.97 PLN (+0.53%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

129.16 PLN (+0.20%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.31 PLN (-1.86%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.37 PLN (-0.43%)

Enea S.A.

20.84 PLN (-1.04%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.20 PLN (+0.21%)

Złoto

5 186.59 USD (+0.55%)

Srebro

87.36 USD (+2.33%)

Ropa naftowa

96.59 USD (-0.30%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.12%)

Miedź

5.89 USD (+0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.97 PLN (+0.53%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

129.16 PLN (+0.20%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.31 PLN (-1.86%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.37 PLN (-0.43%)

Enea S.A.

20.84 PLN (-1.04%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.20 PLN (+0.21%)

Złoto

5 186.59 USD (+0.55%)

Srebro

87.36 USD (+2.33%)

Ropa naftowa

96.59 USD (-0.30%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.12%)

Miedź

5.89 USD (+0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Niemcy chcą produkować prąd w zalanych kopalniach

Pvgroenlevennl

fot: BayWa r.e.

Pływająca farma fotowoltaiczna w Groenleven w Niderlandach

fot: BayWa r.e.

Prąd z zalanej kopalni? To nie żadna mrzonka. Pod warunkiem, że to kopalnia odkrywkowa. Niemcy chcialiby umieścić na takich zbiornikach pływające farmy wiatrowe.

O sprawie pisze powołujący się na badania Instytutu Systemów Energii Słonecznej, działającego w ramach Towarzystwa Fraunhofera, we współpracy z firmą BayWa r.e. niemiecki portal pv-magazine.de. Naukowcy policzyli, że ok. 13 proc. spośród 4 474 zbiorników wodnych w całej Republice Federalnej to zbiorniki, jakie powstały po zalaniu zamkniętych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Większość z nich znajduje się w trzech landach: Brandenburgii, Saksonii-Anhalt i Saksonii. Łączna powierzchnia lustra wody tych zalanych odkrywek to ponad 47 tys. hektarów. Dałoby się z tego wygenerować 56 GW energii. Ale oczywiście nikt nie zamierza zabudować sztucznych jezior panelami fotowoltaicznymi. Z szacunków naukowców z Fryburga wynika, że faktyczna moc z pływających farm słonecznych mogłaby, po oznaczeniu i odizolowaniu obszarów istotnych dla rekreacji, turystyki, ochrony przyrody i krajobrazu, wynieść 2,74 GW.

Oznaczałoby to, że na potrzeby fotowoltaiki na każdym z bez mała 500 sztucznych zbiorników pokopalnianych (w badaniach nie brano pod uwagę innych sztucznych zbiorników) można wydzielić ok. 4,9 proc. powierzchni, bez szkody dla środowiska i z pozytywnym efektem ekonomicznym. 

Towarzystwo Fraunhofera i instytuty badawcze wchodzące w jego skład nie są bowiem jedynie jednostkami naukowymi. Ich zadaniem jest i badanie, i przygotowanie wdrożenia opracowanych rozwiązań. A to oznacza liczenie kosztów. W przypadku pływających elektrowni słonecznych sugestie naukowców są proste: bez zachęt ze strony państwa się nie obejdzie. Takie zachęty istnieją już np. w Holandii, tymczasem w Niemczech każdy projekt o mocy przekraczającej 750 KW wymaga ogłoszenia przetargu, a w przetargu rozwiązania oparte o wciąż kosztowną fotowoltaikę nie mają szans.

- Dlatego sensowne byłoby organizowanie przetargów innowacyjnych specjalnie na pływające ogniwa fotowoltaiczne i inne elektrownie fotowoltaiczne o neutralnym wpływie na środowisko, które nadal wymagają wzmocnienia rynku - wyjaśnia dr Harry Wirth, Kierownik modułów fotowoltaicznych i elektrowni w Fraunhofer ISE. - Aby uniknąć czasochłonnych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, pływające ogniwo fotowoltaiczne powinno być uprzywilejowane, podobnie jak planowane jest już wykorzystanie gruntów pod wiatr i energię jądrową. Ponadto kopalnie odkrywkowe w EEG można uznać za obszary konwersji.

Pływające farmy słoneczne to sposób na rozładowanie konfliktów związanych z użytkowaniem gruntów. Przy czym wyliczone przez Fraunhofer ISE 2,74 GW to kropla w morzu niemieckich potrzeb. Gdyby Niemcy miały zaspokajać swoje potrzeby energetyczne głównie z fotowoltaiki, moc wszystkich niemieckich farm musiałaby wynieść 500 GW - dziesięciokrotnie więcej, niż dają istniejące dziś systemy. Współczynnik wykorzystania powierzchni dla pływających ogniw fotowoltaicznych jest bardzo wysoki i wynosi około 1,33 megawata na hektar zainstalowanej mocy. Jako plusy naukowcy wskazują czynnik chłodzący, wynikający z umieszczenia farm na wodzie, który poprawia efektywność pracy  i jednocześnie niewielki, bo mieszczący się w granicach 10-15 proc. wzrost kosztów takiej inwestycji w porównaniu z instalacjami stawianymi na lądzie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co dalej ze spółką JSW Koks? Ważne decyzje zapadną na walnym zgromadzeniu

Jastrzębska Spółka Węglowa opublikowała 12 marca raport, w którym informuje, iż zarząd JSW powziął informację o konieczności podjęcia decyzji przez Walne Zgromadzenie spółki zależnej, czyli JSW Koks – uchwały w sprawie dalszego jej istnienia. Tymczasem prezydent Zabrza Kamil Żbikowski apeluje o ratunek dla Koksowni Jadwiga.

Rosomak podpisał umowę na dostawę platform pojazdowych systemu przeciwlotniczego

Siemianowicki Rosomak podpisał podpisał w środę 11 marca umowę z KIA Corporation na dostawę platform pojazdowych dla sytemu SAN - poinformowała spółka.

Decyzja MAE to działanie doraźne, bez znaczącego wpływu na ceny ropy

Według eksperta ds. energetyki Wojciecha Jakóbika skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej przez kraje Międzynarodowej Agencji Energetycznej, to działanie doraźne, które może przynieść “lekką ulgę“. W jego ocenie, uruchomienie rezerw nie ma znaczącego wpływu na światowe ceny ropy.

Ważna inwestycje PGG pozwoli na odtworzenie bazy zasobowej

W ruchu Chwałowice kopalni ROW realizowana jest ważna inwestycja pozwalająca m.in. na realizację zapisów Umowy Społecznej.