Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 759.95 USD (+0.28%)

Srebro

77.45 USD (+0.57%)

Ropa naftowa

98.36 USD (-0.94%)

Gaz ziemny

2.68 USD (-0.37%)

Miedź

6.03 USD (+0.05%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 759.95 USD (+0.28%)

Srebro

77.45 USD (+0.57%)

Ropa naftowa

98.36 USD (-0.94%)

Gaz ziemny

2.68 USD (-0.37%)

Miedź

6.03 USD (+0.05%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Górnictwo: Niemcy chcą produkować prąd w zalanych kopalniach

1580899374 pvgroenlevennl

fot: BayWa r.e.

Pływająca farma fotowoltaiczna w Groenleven w Niderlandach

fot: BayWa r.e.

Prąd z zalanej kopalni? To nie żadna mrzonka. Pod warunkiem, że to kopalnia odkrywkowa. Niemcy chcialiby umieścić na takich zbiornikach pływające farmy wiatrowe.

O sprawie pisze powołujący się na badania Instytutu Systemów Energii Słonecznej, działającego w ramach Towarzystwa Fraunhofera, we współpracy z firmą BayWa r.e. niemiecki portal pv-magazine.de. Naukowcy policzyli, że ok. 13 proc. spośród 4 474 zbiorników wodnych w całej Republice Federalnej to zbiorniki, jakie powstały po zalaniu zamkniętych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Większość z nich znajduje się w trzech landach: Brandenburgii, Saksonii-Anhalt i Saksonii. Łączna powierzchnia lustra wody tych zalanych odkrywek to ponad 47 tys. hektarów. Dałoby się z tego wygenerować 56 GW energii. Ale oczywiście nikt nie zamierza zabudować sztucznych jezior panelami fotowoltaicznymi. Z szacunków naukowców z Fryburga wynika, że faktyczna moc z pływających farm słonecznych mogłaby, po oznaczeniu i odizolowaniu obszarów istotnych dla rekreacji, turystyki, ochrony przyrody i krajobrazu, wynieść 2,74 GW.

Oznaczałoby to, że na potrzeby fotowoltaiki na każdym z bez mała 500 sztucznych zbiorników pokopalnianych (w badaniach nie brano pod uwagę innych sztucznych zbiorników) można wydzielić ok. 4,9 proc. powierzchni, bez szkody dla środowiska i z pozytywnym efektem ekonomicznym. 

Towarzystwo Fraunhofera i instytuty badawcze wchodzące w jego skład nie są bowiem jedynie jednostkami naukowymi. Ich zadaniem jest i badanie, i przygotowanie wdrożenia opracowanych rozwiązań. A to oznacza liczenie kosztów. W przypadku pływających elektrowni słonecznych sugestie naukowców są proste: bez zachęt ze strony państwa się nie obejdzie. Takie zachęty istnieją już np. w Holandii, tymczasem w Niemczech każdy projekt o mocy przekraczającej 750 KW wymaga ogłoszenia przetargu, a w przetargu rozwiązania oparte o wciąż kosztowną fotowoltaikę nie mają szans.

- Dlatego sensowne byłoby organizowanie przetargów innowacyjnych specjalnie na pływające ogniwa fotowoltaiczne i inne elektrownie fotowoltaiczne o neutralnym wpływie na środowisko, które nadal wymagają wzmocnienia rynku - wyjaśnia dr Harry Wirth, Kierownik modułów fotowoltaicznych i elektrowni w Fraunhofer ISE. - Aby uniknąć czasochłonnych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, pływające ogniwo fotowoltaiczne powinno być uprzywilejowane, podobnie jak planowane jest już wykorzystanie gruntów pod wiatr i energię jądrową. Ponadto kopalnie odkrywkowe w EEG można uznać za obszary konwersji.

Pływające farmy słoneczne to sposób na rozładowanie konfliktów związanych z użytkowaniem gruntów. Przy czym wyliczone przez Fraunhofer ISE 2,74 GW to kropla w morzu niemieckich potrzeb. Gdyby Niemcy miały zaspokajać swoje potrzeby energetyczne głównie z fotowoltaiki, moc wszystkich niemieckich farm musiałaby wynieść 500 GW - dziesięciokrotnie więcej, niż dają istniejące dziś systemy. Współczynnik wykorzystania powierzchni dla pływających ogniw fotowoltaicznych jest bardzo wysoki i wynosi około 1,33 megawata na hektar zainstalowanej mocy. Jako plusy naukowcy wskazują czynnik chłodzący, wynikający z umieszczenia farm na wodzie, który poprawia efektywność pracy  i jednocześnie niewielki, bo mieszczący się w granicach 10-15 proc. wzrost kosztów takiej inwestycji w porównaniu z instalacjami stawianymi na lądzie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.