Górnictwo: dadzą uczniom gwarancję pracy w kopalni

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W konkursie oceniano prawidłowość wykonania półki zapory, wyliczenia ilości pyłu, jaki należy na niej umieścić, przestrzeganie zasad bezpieczeństwa pracy podczas przygotowywania zapory oraz to, czy po zakończeniu pracy zespół posprzątał stanowisko

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zasadnicza Szkoła Zawodowa nr 3 w Katowicach przyjmie absolwentów gimnazjów chcących kształcić się w kierunkach górniczych.

- Zamierzamy otworzyć we wrześniu trzy klasy technikum o specjalnościach: technik-górnik, technik-elektryk, technik-elektronik, a także klasy na poziomie szkoły zawodowej o kierunku górnik-elektryk - wyjaśnia Henryk Jurowicz, kierownik warsztatów szkolnych.

- Nasza szkoła współpracuje z Katowickim Holdingiem Węglowym i daje absolwentom gwarancje zatrudnienia w kopalniach - podkreśla Jurowicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?