Górnictwo: czy Program dla Śląska typuje kopalnię w Przeciszowie?

fot: ARC

Kopex zapowiedział budowę kopalni Przeciszowie w zachodniej Małopolsce w czasach, kiedy górnictwu było dobrze i wytwórcom maszyn górniczych również

fot: ARC

Wszystko wskazuje na to, że w przypadku nowej kopalni węgla energetycznego, wspomnianej w "Programie dla Śląska", chodzi o Przeciszów. Rządowy dokument zakłada budowę dwóch nowych kopalń - jedna z nich ma wydobywać węgiel koksowy, druga energetyczny. W tym drugim przypadku najbardziej prawdopodobną lokalizacją jest Przeciszów. Sprawdziliśmy, gdzie jeszcze mogłaby powstać nowa kopalnia węgla energetycznego?

Autorzy „Programu dla Śląska” argumentują, że w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym znajduje się 80 proc. polskich zasobów tego surowca, dlatego właśnie tutaj powinna powstać nowa kopalnia węgla energetycznego. Nowy zakład ma zatrudniać ok. 2 tys. osób i wydobywać ok. 2 mln t węgla. Szacunkowy koszt budowy to ok. 5 mld zł, a realizacja inwestycji może być finansowana zarówno przez jedną z państwowych spółek węglowych, jak i prywatny kapitał. Wydobycie miałoby się rozpocząć najpóźniej w 2030 r.

Trudno o lepsze argumenty
Najbardziej prawdopodobną lokalizacją nowego zakładu jest Przeciszów pod Oświęcimiem. To już co prawda Małopolska, ale wciąż złoża, które są częścią Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Kopalnię kilka lat temu planował wybudować tutaj Kopex. Te plany chce teraz kontynuować Famur, który przejął Kopex. Jak niedawno zastrzegał na łamach Trybuny Górniczej prezes Famuru Mirosław Bendzera, nie chodzi o prowadzenie działalności wydobywczej, tylko znalezienie inwestora, który zrealizuje projekt.

- Jako Famur nie planujemy prowadzenia działalności wydobywczej, gdyż naszym głównym obszarem biznesowym jest produkcja maszyn górniczych. Dlatego nie chcemy realizować projektu, w wyniku którego stalibyśmy się konkurencją dla naszych klientów. Obecnie poszukujemy inwestora dla tego przedsięwzięcia, który kontynuowałby projekt budowy w Przeciszowie – podkreślił Bendzera.

Dr inż. Jarosław Chećko z Zakładu Geologii i Geofizyki Głównego Instytutu Górniczego zaznacza, że w przypadku budowy nowej kopalni oprócz wielkości zasobów węgla, warunków geologicznych, grubości pokładów węgla i głębokości, na której zalegają, również ważną kwestią jest to, co znajduje się na powierzchni. Te wszystkie atuty ma właśnie Przeciszów.

- Jeśli chodzi o wielkość zasobów węgla, to kluczowe jest rozpoznanie złoża, które można wykonać jedynie dzięki odwiertom. Otwory wiercone w latach 70. XX w. w wielu przypadkach nie są wiarygodnym źródłem z uwagi na mały stopień uzysku rdzenia, a co istotne, nie spełniają obowiązujących obecnie wymogów międzynarodowych. Dla inwestorów te standardy mają ogromne znacznie, bo są jednym z kluczowych elementów branych pod uwagę przez banki przy finansowaniu inwestycji. Atutem Przeciszowa są nowe odwierty przeprowadzone w ostatnich latach, które potwierdziły wielkość zasobów w kategorii C1, czyli z dokładnością do 30 proc., na poziomie 185 mln t. To cenna wiedza, która jest dla potencjalnego inwestora nie tylko oszczędnością czasu, ale i pieniędzy. Przeprowadzenie odwiertów rozpoznawczych nie należy do tanich. Jeden odwiert do głębokości 1000 m wraz z dokumentacją techniczną kosztuje kilka mln zł. Bardzo ważną kwestią jest również fakt, że na powierzchni nie znajdują się tereny zurbanizowane, dzięki czemu koszty eksploatacji będą mniejsze – wyjaśnił dr inż. Chećko.

Naukowiec z GIG dodaje, że złoże Oświęcim-Polanka 1 jest, podobnie jak wszystkie złoża węgla we wschodniej części Górnośląskiego Zagłębia Węglowego, obarczone problemem dużego zasolenia wód.
- To oznacza wyższe koszty, bo kopalnia nie będzie mogła zrzucać wody do rzeki, tylko będzie musiała je tłoczyć do górotworu albo utylizować w specjalnie wybudowanym zakładzie odsalania – tłumaczył dr inż. Chećko.

Wójt Przeciszowa Bogdan Cuber przypomniał, że kiedy swoje plany budowy kopalni przedstawił Kopex, część niezadowolonych mieszkańców doprowadziła w 2016 r. do referendum w sprawie odwołania wójta i rady gminy.

- Frekwencja była bardzo niska, więc referendum było nieważne. Można to odczytać jako sygnał, że jednak większość mieszkańców opowiedziała się za budową kopalni. Od tego czasu sprawa stanęła w martwym punkcie, bo inwestor zawiesił plany. Może teraz temat wróci. Wtedy pewnie na nowo pojawi się spór wśród mieszkańców, dotyczący górniczej inwestycji w naszej gminie – przewiduje Cuber.

Kolejne lokalizacje
Gdzie jeszcze można sięgnąć po węgiel? Kolejnym miejscem, gdzie mogłaby powstać kopalnia węgla energetycznego, w ocenie dr. inż. Chećki, są okolice Rybnika. Chodzi o złoże Paruszowiec. W przypadku tego złoża plany budowy zakładu wydobywczego wraz z elektrociepłownią przedstawiła przed dwoma laty firma Bapro, która w ramach przyznanej koncesji rozpoznawczej wykonała jeden odwiert.

- To złoże, które zajmuje powierzchnię 26 km kw. i zawiera bogate złoża węgla 31 i 32. Według szacunków zasoby w kategorii C1 wynoszą 195 mln t. Warstwy węgla mają grubość od kilku do nawet dwunastu metrów. Wydobycie może tutaj utrudniać jedynie budowa geologiczna, bo pokłady węgla nie zalegają monoklinalnie, lecz charakteryzują się zmiennym zapadaniem, wynikającym z nieckowatej struktury złoża, co może podrażać koszty eksploatacji. Natomiast atutem, podobnie jak w przypadku Przeciszowa, jest fakt, że na powierzchni znajdują się grunty leśne i rolne w 69 proc. powierzchni złoża – mówił naukowiec z GIG.

Jak dodaje, w obu tych przypadkach są zaawansowane projekty pod kątem koncesji wydobywczych, tj. wykonane są dokumentacje geologiczne, projekty zagospodarowania złoża oraz raporty oddziaływania na środowisko.

Naukowiec z GIG przypomniał, że w ostatnich latach kilka firm było również zainteresowanych budową kopalń w okolicach Mysłowic i Jaworzna.
- To plany, które raczej pozostaną na papierze ze względu na dużą gęstość zabudowy na tym terenie i opór społeczny. Perspektywiczne mogą być jeszcze zasoby węgla w okolicach Pszczyny i Kobióra – złoża Kobiór-Pszczyna oraz Studzienice i Studzienice 1. To zalesione tereny, ale równocześnie złoża, które są słabo rozpoznane, więc trzeba by zainwestować dużo pieniędzy w wiercenia rozpoznawcze bez gwarancji sukcesu – dodał dr inż. Chećko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

JSW uruchomiła nowe ściany w Pniówku i Knurowie

Jastrzębska Spółka Węglowa rozpoczęła eksploatację dwóch nowych frontów wydobywczych. W kopalni Pniówek 20 października 2026 r. uruchomiono ścianę N-9 z 308 tys. ton wysokiej jakości węgla koksowego, a dzień wcześniej w Ruchu Knurów ruszyła ściana 6 z zasobami 380 tys. ton węgla.