Górnictwo: czy JSW sprzeda SEJ by wypłacić czternastki?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Środki ze sprzedaży SEJ mają zostać przeznaczone na wypłatę 14. pensji dla załogi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jastrzębska Spółka Węglowa rozpoczyna wyprzedaż aktywów - informuje poniedziałkowa (18 stycznia) Rzeczpospolita. Według dziennika na pierwszy ogień pójść ma Spółka Energetyczna Jastrzębie.

Środki ze sprzedaży SEJ mają zostać przeznaczone na wypłatę 14. pensji dla załogi. Tegoroczna czternastka kosztować będzie 192 mln zł. Na przesunięcie wypłaty tego należnego świadczenia za rok 2015 zgodziły się związki zawodowe.

Zdaniem Rzeczpospolitej aby ratować swoją sytuację finansową JSW obok aktywów energetycznych sprzedać może swoje mniejszościowe udziały w spółkach koksowniczych i transportowych

Informacji podanych przez Rzeczpospolitą nie komentuje sama spółka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.