Górnictwo: białe certyfikaty dzięki stacji sprężarek

fot: ARC

Stacja sprężarek w Pniówku należy do najnowocześniejszych tego typu urządzeń na świecie. Jest automatyczna i bezobsługowa

fot: ARC

Nowoczesna stacja sprężarek uruchomiona w kopalni Pniówek produkuje sprężone powietrze, spełniające wysokie normy jakościowe. Jest ono filtrowane, osuszane, a w razie potrzeby także schładzane. Inwestycja należy do najnowocześniejszych na świecie. Po dwóch latach od jej uruchomienia można śmiało powiedzieć, że przynosi wymierne korzyści.

W budynku stacji pracują w sumie trzy sprężarki, każda o wydajności 12 000 m sześc./h. Bezawaryjnie funkcjonuje także rurociąg łączący stację z istniejącym już układem sprężonego powietrza. Inżynierowie w Pniówku policzyli, że nowe sprężarki zużywają o 10 proc. mniej energii elektrycznej i charakteryzują się mniejszym zapotrzebowaniem na wodę chłodzącą niż te, które stosowano dawniej. Ma to korzystny wpływ na pracę centralnego układu klimatyzacji pawłowickiej kopalni.

Poprzednia instalacja działała w kopalni od początku jej istnienia. Mimo bardzo dobrego stanu technicznego przestała spełniać rygorystyczne wymagania, dotyczące m.in. jakości produkowanego powietrza. Tymczasem obecna polityka klimatyczna Unii Europejskiej promuje przedsięwzięcia energooszczędne i sprzyjające środowisku. Pod tym względem stacja sprężarek w Pniówku należy do najnowocześniejszych na świecie. Spełnia wszelkie obowiązujące rygory środowiskowe. Jest innowacyjna nie tylko dla górnictwa, ale również dla branży energetycznej. Pracuje automatycznie i bezobsługowo. Dodajmy, że energia elektryczna do zasilania nowej hali sprężarek pochodzi z silników gazowych, napędzanych gazem pochodzącym z odmetanowania kopalni.

- Produkowane przez poprzednią instalację sprężone powietrze nie było powietrzem osuszonym i schłodzonym, a jedynie wstępnie filtrowanym. Ten typ sprężonego powietrza nie tylko źle wpływa na efektywność zasilania odbiorników tego medium, ale również przez dużą wilgotność powoduje zwiększoną korozję rurociągów stalowych, będących podstawą sieci sprężonego powietrza. Obecnie przy tych samych parametrach produkcji co dawniej, nowa stacja zużywa ok. 10 proc. mniej energii elektrycznej, dając najwyższe parametry jakościowe powietrza. Jest ono filtrowane, osuszane, a w razie potrzeby także schładzane, np. latem do ok. 7 st. C - wyjaśnia Marcin Płoneczka, kierownik Działu Energetycznego kopalni Pniówek.

Warto dodać, że zwiększona efektywność wytwarzania sprężonego powietrza została wykorzystana jako podstawa do uzyskania tzw. białych certyfikatów. Przypomnijmy zatem, że są to świadectwa potwierdzające zaoszczędzenie określonej ilości energii w wyniku realizacji inwestycji służących poprawie efektywności energetycznej. Białe certyfikaty posiadają prawa majątkowe i są przedmiotem obrotu na towarowej giełdzie energii. Im mniej energii elektrycznej zużywa nowa instalacja w porównaniu ze starą, tym większy jest jednorazowy zwrot kosztów z inwestycji, właśnie w postaci białych certyfikatów. Można je otrzymać za działanie już wykonane lub dopiero zaplanowane.
Pracująca w pełnym automacie nowa stacja sprężarek dostarcza na potrzeby kopalni Pniówek sprężone powietrze o wysokich parametrach jakościowych, idących w parze z efektywniejszą produkcją tego medium. Inwestycję na zlecenie Spółki Energetycznej Jastrzębie (Grupa JSW) wykonało pod klucz konsorcjum trzech firm: Eltrans, DPMtech i ALMIG. Liderem konsorcjum była spółka Eltrans. Projekt wykonał Energoprojekt-Katowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski