Górnictwo: 1855 zakażeń koronawirusem w JSW

fot: Kajetan Berezowski

W ciągu ostatniej doby aż 196 nowych przypadków potwierdzono w ruchu Zofiówka

fot: Kajetan Berezowski

Do 1855 wzrosła w piątek (29 maja) liczba zakażonych wśród pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W ciągu ostatniej doby aż 196 nowych przypadków potwierdzono w ruchu Zofiówka.

"W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej potwierdzono 1855 przypadków zarażenia koronawirusem. W samym Pniówku jest to 1479 osób, 355 osób w Ruchu Zofiówka, 9 w kopalni Jastrzębie-Bzie, 4 osoby w kopalni Budryk i 8 w Ruchu Borynia. Na kwarantannie przebywają 264 osoby. Ogniskiem zarażeń jest kopalnia Pniówek w Pawłowicach. Dochodzenie do pełnych zdolności wydobywczych w kopalni Pniówek (sprzed 10 maja) będzie następowało stopniowo, w miarę powrotu do pracy zdrowych pracowników, po dwukrotnych badaniach na obecność Sars-CoV-2. Kopalnie JSW, w tym kopalnia Pniówek, na bieżąco realizują zamówienia kontrahentów. Terminowość, jakość i wielkość dostaw do odbiorców są na najwyższym poziomie" - można przeczytać w piątkowym komunikacie spółki.

Dla porównania dzień wcześniej, w czwartek, w JSW potwierdzono 1631 przypadków zarażenia koronawirusem - w Pniówku 1451 osób, 159 osób w ruchu Zofiówka, 9 w kopalni Jastrzębie-Bzie, 4 osoby w kopalni Budryk i 8 w ruchu Borynia.

Oznacza to, że w ciągu ostatniej doby liczba zakażonych wzrosła o 224 osoby, najwięcej, bo aż 196 nowych zachorowań potwierdzono w ruchu Zofiówka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.