Zasada działania jest prosta, na miejskiej działce stację buduje spółka komunalna i sprzedaje benzynę z małą marżą, co kompensuje sobie wielkością obrotów. Reakcją na takie rozwiązanie jest często obniżenie cen paliw u konkurencji – tłumaczy mechanizm „Gazeta Wyborcza”.
Gminne stacje paliw działają już w Rzeszowie, Płocku czy Białymstoku, o podobne właśnie walczą kierowcy z Gorzowa, Opola i Kielc.
Dwa lata temu w Rzeszowie prezydent miasta Tadeusz Ferenc zabiegał, by ceny za litr benzyny spadły poniżej 4 zł. Obliczono, że tamtejsze Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne stać na obniżenie marży na własnej stacji. Kiedy marża spadła, w ciągu tygodnia obroty stacji się potroiły, a konkurenci zareagowali natychmiast obniżkami cen.
Do podobnej decyzji inne samorządy nakłania też Białystok.
- W listopadzie uruchomiliśmy swoją stację i na razie udało nam się ukształtować ceny w najbliższej okolicy - mówi Dariusz Ciszewski, prezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Białymstoku.
Mechanizm nie do końca sprawdził się jednak w Płocku – paliwowej stolicy Polski, gdzie swoją siedzibę ma koncern PKN Orlen. Choć miejska stacja pęka w szwach, obniżki cen w całym mieście są minimalne.
AGAT, czyli elitarna jednostka z Gliwic świętowała swoje 15-lecie
Skoki spadochronowe, wojskowy sprzęt, defilada, wymagające zawody i atrakcje dla całych rodzin – tak Jednostka Wojskowa AGAT świętowała swoje 15-lecie. Gliwickie lotnisko stało się miejscem wyjątkowego spotkania mieszkańców z żołnierzami jednej z elitarnych jednostek polskich wojsk specjalnych.