Gdynia: port będzie przyjmował giganty

1474464393 wjescie gdynia

fot: kkic/Wikipedia

Aktualna Strategia rozwoju Portu Gdynia zakłada, że w roku 2027 zdolność przeładunkowa portu wyniesie ok. 44,5 mln ton, a przeładunki 32 mln ton, w tym 2/3 będą stanowiły przeładunki drobnicy skonteneryzowanej i ro-ro, a 1/3 ładunki masowe

fot: kkic/Wikipedia

W 2018 r. do portu w Gdyni będą mogły wpływać statki o długości do 400 m, dużo większe niż obecnie. Ma to umożliwić budowa nowej tzw. obrotnicy. Realizacja inwestycji ma się rozpocząć w tym roku. Niedługo mają być otwarte oferty firm zainteresowanych budową.

Aktualnie do gdyńskiego portu mogą wpływać statki o maksymalnej długości ok. 320-330 metrów (masowce) i ok. 240 m (kontenerowce). Urządzenie portowe, jakim jest obrotnica, pozwala na obrócenie jednostki przed wejściem do portu. Realizacja tego przedsięwzięcia pozwoli na zniwelowanie ograniczeń nawigacyjnych w gdyńskim porcie i umożliwi przyjmowanie największych statków kontenerowych zawijających na Bałtyk.

Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia (ZMPG) Adam Meller podał w środę ( dziennikarzom, że nowa obrotnica nr 2 o średnicy 480 m zostanie oddana do użytku na początku 2018 roku. Obecna ma średnicę 385 metrów. Koszt przebudowy szacowany jest na około 110 mln zł netto. Do rozbudowy urządzenia niezbędny był zakup nieruchomości i uzyskanie uzgodnień od Stoczni Marynarki Wojennej. W ramach projektu planuje się m.in. wyburzenie części pirsów nr II i III, przebudowę Nabrzeża Gościnnego, budowę nowego stanowiska dla doku pływającego Stoczni Marynarki Wojennej oraz roboty czerpalne.

- Nie ukrywam, że obrotnica jest naszym oczkiem w głowie (...) do realizacji projektu dopingują nas też władze dwóch działających w porcie terminali kontenerowych.

Spółka podkreśla, że realizacja obrotnicy jest strategicznym przedsięwzięciem, które jest warunkiem niezbędnym dla pozostania portu w Gdyni w ścisłej czołówce kontenerowych portów Morza Bałtyckiego. Projekt zgłoszony został do dofinansowania unijnego z programu POIiŚ 2014-2020.

Dyrektor ds. infrastruktury ZMPG, Leszek Jurczyk podał dziennikarzom, że w poniedziałek będą otwarte oferty cenowe pięciu firm, które wcześniej wyraziły zainteresowanie budową obrotnicy. Budowa powinna się rozpocząć jeszcze w tym roku, po kilku latach starań. Zaznaczył, że planuje się, żeby jeszcze przed oddaniem do użytku większej obrotnicy w 2018 r. w trakcie realizacji inwestycji umożliwić wpłynięcie do portu większych jednostek. Wyjaśnił, że chodzi o przygotowanie tymczasowego akwenu umożliwiającego obrót większych statków.

W latach 2018-2020 w porcie planowane jest poszerzenie do 280 m i pogłębienie do 17 m zewnętrznego toru podejściowego (realizowane przez Urząd Morski w Gdyni) oraz pogłębienie akwenów wewnątrz portu do 16 m, poszerzenie wejścia wewnętrznego portu do ok. 140 m i przebudowę nabrzeży przyległych do Kanału Portowego (realizowane przez ZMPG-a SA).

Realizacja projektu za ok. 660 mln zł brutto pozwoli na bezpieczne zawijanie do portu nawet największych statków, o zanurzeniu do 15 metrów.

Także nabrzeża będą dostosowane do obsługi dużych statków. Jednocześnie ZMPG planuje budowę nowych magazynów oraz rozbudowę terminala intermodalnego.

Aktualna Strategia rozwoju Portu Gdynia zakłada, że w roku 2027 zdolność przeładunkowa portu wyniesie ok. 44,5 mln ton, a przeładunki 32 mln ton, w tym 2/3 będą stanowiły przeładunki drobnicy skonteneryzowanej i ro-ro, a 1/3 ładunki masowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.