Gazprom chce umocnić pozycję w Azji
- Po 2020 r. wartość sprzedaży spółki na azjatyckich rynkach ma sięgnąć 50 proc. eksportu do Europy - uważa Włada Rusakowa, członek zarządu Gazpromu. Zgodnie z planem, gazowy gigant, aby wypełnić zobowiązania, ma wydobywać do tego czasu 670 mld m sześc. błękitnego paliwa.
Specjaliści twierdzą jednak, że Gazprom będzie musiał bardziej zwiększyć produkcję, aby móc sprzedawać po 2020 r. tyle gazu do Europy i do Azji, ile szacuje zarząd. Z wyliczeń firmy inwestycyjnej Weles Kapital wynika, że produkcja musi wzrosnąć do minimum 725 mld m sześc. (o 32 proc.).
- Szacujemy, że za 12 lat odbiorcy na Starym Kontynencie będą zużywać o 45 proc. więcej rosyjskiego gazu niż teraz. Ponadto rośnie popyt na rynku wewnętrznym, co oznacza, że produkcja powinna być znacznie wyższa niż planuje Gazprom - twierdzi Dmitrij Ljutjagin, analityk Weles Kapital.
Istnieje więc zagrożenie, że rosyjski koncern stanie przed widmem niewywiązania się z kontraktów. Czy w tej sytuacji Rosjanie zmniejszą dostawy do Europy po to, aby utrzymać się na Dalekim Wschodzie?
Władze Gazpromu podkreślają, że europejski rynek pozostaje dla nich najważniejszym obszarem eksportu.