Gaz z Azji do Europy na sesji ONZ
W przyszłym tygodniu na sesję ONZ przyleci prezydent Turkmenistanu Gubranguły Berdymuchamedow. Już teraz wiadomo, że wyjazd nowego prezydenta Turkmenistanu do Nowego Jorku będzie okazją do rozmów z administracją USA o wielkich projektach energetycznych. Stany Zjednoczone popierają projekt budowy gazociągu przez Morze Kaspijskie, którym dalej przez Kaukaz i Turcję można by transportować surowiec z wielkich złóż w Turkmenistanie. W sierpniu Waszyngton przyznał 1,7 mln dolarów grantu dla Azerbejdżanu na przygotowanie dokumentacji projektu takiej rury. Prezydent Turkmenistanu spotka się z sekretarzem stanu USA Condoleezzą Rice i analitycy nie mają wątpliwości, że jednym z tematów ich rozmów będą dostawy kaspijskiego gazu do Europy.
Pomysł ten interesuje także UE. A Turkmenistan nie mówi nie, bo dzięki nowej rurze byłby mniej zależny od monopolu Gazpromu na transport surowca do Europy.
Gaz z Azji Środkowej dla Europy ma jednak konkurenta. To surowiec z Iranu promowany przez Turcję. Latem władze w Ankarze uzgodniły z Teheranem, że zainwestują 3,5 mld dolarów w eksploatację irańskich złóż - drugich co do wielkości na świecie po Rosji. Irańskim gazem zainteresowane są także koncerny z Austrii i Niemiec. Ale kontraktom z Iranem sprzeciwiają się Stany Zjednoczone zaniepokojone irańskim programem nuklearnym.