Gaz: w Polsce zaczyna się liberalizacja rynku

fot: Maciej Dorosiński

Ile zapłacimy za gaz?

fot: Maciej Dorosiński

Od 2017 roku zaczyna się w Polsce liberalizacja rynku gazu. Na pierwszy ogień pójdą firmy obrotu, które sprzedają go hurtowo. Od października nie będzie taryf dla innych odbiorców, ale obowiązek zatwierdzania taryf dla gospodarstw domowych zniknie dopiero za siedem lat.

Od 1 stycznia wchodzi w życie część przepisów nowelizacji prawa energetycznego i niektórych innych ustaw uchwalonych pod koniec listopada br.

Prawo trzeba było zmienić, bo zgodnie wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - dotychczasowe rozwiązania były niezgodne z unijnym prawem. We wrześniu 2015 r. Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że polski system regulowania cen gazu jest niezgodny z wymogami prawa UE dotyczącymi budowy wspólnego rynku gazu. Niewdrożenie wymaganych przez UE przepisów skutkowałoby wysokimi karami finansowym.

Nowe rozwiązania pozwolą na stopniowe znoszenie obowiązku spoczywającego obecnie na przedsiębiorstwach obrotu gazem ziemnym ustalania i przedkładania do zatwierdzenia przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki taryf dla cen gazu. Przewidują one rezygnację z regulowania cen gazu ziemnego, ale uwalnianie cen dla poszczególnych grup odbiorców będzie następować w różnych terminach.

Najpierw uwolnione będą ceny dla przedsiębiorstw obrotu, które sprzedają go na rynku hurtowym, w tzw. punkcie wirtualnym (np. giełdzie towarowej), sprężonym gazem ziemnym CNG i skroplonym gazem ziemnym LNG i w trybie przetargów, aukcji i zamówień publicznych.

Od października 2017 r. uwolnione mają być ceny dla pozostałych odbiorców poza odbiorcami w gospodarstwach domowych. Ceny gazu dla tych odbiorców zostaną uwolnione dopiero od 1 stycznia 2024 r. Ten odległy termin, ma dać czas gospodarstwom domowym na stopniowe przystosowanie się do rynku i nauczyć przysługujących im praw (np. zmiany sprzedawcy).

Rozwiązania przyjęte w nowelizacji mają też pomóc w walce z szarą strefę w obrocie paliwami oraz skorygować tzw. Narodowy Cel Wskaźnikowy.

Cel ten określa minimalny udział biokomponentów i innych paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw ciekłych i biopaliw ciekłych, zużywanych w transporcie w ciągu roku kalendarzowego. Zgodnie z rozporządzeniem rządu Narodowy Cel Wskaźnikowy (NCW) na 2017 rok miał wynieść 7,8 proc. W nowelizacji obniżono go do dotychczasowego poziomu 7,1 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.