Gaz w Europie najdroższy od końca marca
Ceny gazu w Europie są na najwyższym poziomie od końca marca. Maleją nadzieje na rychłe wznowienie dostaw paliwa z Bliskiego Wschodu - informują maklerzy.
fot: freepik.com
Gazowa karuzela z cenami
fot: freepik.com
Ceny gazu w Europie są na najwyższym poziomie od końca marca. Maleją nadzieje na rychłe wznowienie dostaw paliwa z Bliskiego Wschodu - informują maklerzy.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są już po 54,01 euro za MWh, po zwyżce o 2,0 proc. i wzroście wcześniej o 3,1 proc.
Niepokój inwestorów
Inwestorzy z niepokojem oceniają zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące Iranu. Prezydent USA w wywiadzie dla Fox News powiedział, że jeśli Iran nie pójdzie na układ, w przyszłym tygodniu siły USA rozpoczną ataki na elektrownie i mosty. Zaznaczył, że rozmowy z Iranem trwają.
Trump zapowiedział, że amerykańskie ataki na Iran będą zwiększać intensywność, dopóki Teheran nie pójdzie na ustępstwa. Zaznaczył, że ataki na elektrownie "zostawi na koniec" i zapowiedział, że stanie się to już w przyszłym tygodniu "o ile Iran nie przyjdzie do stołu". Ostrzegł przy tym, że jeśli tego nie zrobi, "nic im nie zostanie".
Prezydent USA zaznaczył, że jeszcze we wtorek odbyła się kolejna runda rozmów przedstawicieli obu krajów i twierdził, że Iran chce zawrzeć układ, ale jednocześnie zauważył, że Irańczycy "za każdym razem, gdy zawierają umowę to ją łamią".
Trump grozi kolejnymi atakami
Trump już kilkakrotnie wcześniej groził atakami na elektrownie i infrastrukturę cywilną, mówiąc, że atak taki "cofnie kraj o dekady" lub wręcz zabije "całą cywilizację", jednak za każdym razem wycofywał się z tych zamiarów.
Analitycy wskazują, że zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie osłabia nadzieje na rychłe wznowienie dostaw energii z tego regionu.
"Trwające wzajemne ataki USA i Iranu w Zatoce Perskiej w dalszym ciągu podtrzymują premię za ryzyko na rynkach energii" - napisali w rynkowej nocie eksperci Inspired.
Jeszcze niedawno - po zawarciu rozejmu USA-Iran - rynki gazu oczekiwały wzrostu eksportu tego paliwa z Zatoki Perskiej, skąd przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie pochodziła 1/5 globalnych dostaw gazu LNG.