Gaz łupkowy: dzielenie skóry na niedźwiedziu
fot: ARC
Za nieprzekazanie raportu o wielkości emisji grozić kara 10 tys. euro
fot: ARC
Pierwsze, względnie miarodajne, weryfikacje amerykańskich szacunków złóż gazu łupkowego w Polsce będziemy znali za 3-5 lat. Może okazać się, że złoża są gigantyczne. Może okazać się, że wydobycie na skalę przemysłową gazu łupkowego jest nieopłacalne. Tymczasem już teraz zaczęła się debata, jak wykorzystywać pieniądze z wydobycia niekonwencjonalnego gazu. Wiadomo, wybory...
PiS przygotowało ustawę, w której proponuje utworzenie specjalnego funduszu na wzór norweski. PO wolałaby zyskami z gazu wspomóc przyszłych emerytów. Idzie o setki miliardów złotych. Dziennik Gazeta Prawna informuje, że rozpoczęcie eksploatacji złóż gazu łupkowego i zabezpieczenie interesów państwa z tytułu płynących z tego zysków będzie jednym z najważniejszych wyzwań przyszłego rządu. Gotową ustawę w tej sprawie ma już PiS. PO zapowiada, że zyski z eksploatacji trafią na zabezpieczenie emerytur.
Swój projekt PiS złoży w Sejmie zaraz po wyborach bez względu na wynik głosowania. PO na razie mówi, że przyszli emeryci mogą być spokojni o swoje świadczenia, bo będą one wypłacane właśnie z zysków, jakie przyniesie wydobywanie gazu łupkowego. Platforma proponuje też powołanie pełnomocnika rządu ds. gazu łupkowego.
Przygotowana przez PiS ustawa wzorowana jest na rozwiązaniach norweskich i duńskich. Zakłada ustalenie opłaty górniczej na poziomie 40 proc. wartości złoża. Odmienną wizję będzie mieć zapewne PO. Kolejny przepis zastrzega, aby pieniądze z opłaty górniczej trafiały do specjalnego funduszu. O wydawaniu zgromadzonych na jego kontach pieniędzy decydowałby Sejm większością 2/3 głosów. Miałoby to zapobiec wykorzystywaniu tych środków do doraźnego łatania dziur w budżecie państwa. Fundusz miałby prawo inwestowania pieniędzy, ale jedynie w bezpieczne instrumenty...
Czytaj więcej:
Rusza batalia o podział zysków z gazu łupkowego
Marzenie o gazie łupkowym w Polsce musi trochę poczekać
Całe kłamstwo o gazie łupkowym