Funkcjonowanie kopalni Turów nie jest zagrożone

1634908278 luksemburg 1

fot: solidarnosckatowice.pl

Do Luksemburga przyjechała liczna delegacja związkowców ze śląsko-dąbrowskiej Solidarności

fot: solidarnosckatowice.pl

Funkcjonowanie Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni nie jest zagrożone; odkrywka będzie działać tak długo, jak będzie potrzeba wynikająca z bilansu energetycznego Polski - zapewniał w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki.

Wiceszef MAP odpowiadał na pytania posłów PiS Anny Kwiecień i Waldemara Andzela dotyczące działań, jakie zamierza podjąć rząd w związku z uchyleniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji środowiskowej GDOŚ dotyczącej wydobycia węgla w kopalni Turów.

Kropiwnicki powiedział, że to pytanie powinno być skierowane do byłych ministrów rządu Zjednoczonej Prawicy.

- To ich powinniście pytać, dlaczego tak sknocili decyzję. Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku wyraźnie powiedział, że decyzja wydana przez GDOŚ nie uwzględnia tego, co się wydarzyło pomiędzy wydaniem decyzji przez RDOŚ i GDOŚ, czyli zawartej umowy z Czechami. To wasz rząd zawarł umowę z Czechami w lutym 2022 r., jak również wasz dyrektor GDOŚ jej nie uwzględnił - mówił Kropiwnicki.

Wiceminister aktywów państwowych podkreślił, że funkcjonowanie Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni nie jest zagrożone, a odkrywka będzie działać tak długo, jak będzie potrzeba wynikająca z bilansu energetycznego Polski.

- To jest dla nas absolutnie priorytetowa sprawa - powiedział.

Kropiwnicki podkreślił, że resort czeka na pisemne uzasadnienie wyrok WSA w Warszawie dotyczącego kopalni Turów.

- Gdy będzie już pisemny uzasadnienie, spółka, która jest stroną tej decyzji (PGE GiEK - przyp. PAP) będzie ją skarżyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Będziemy spokojnie czekali na wyrok, który uważam, że będzie korzystny dla spółki - powiedział.

Wiceminister mówił też, że przez zaniechania PiS, obecny rząd i Polacy zapłacą około 100 mln euro kosztów w związku ze sporem z Czechami o kopalnię Turów.

- 68 mln euro to są koszty poniesione przez Polskę w wyniku postępowania przed trybunałem w Luksemburgu (TSUE - przyp. PAP) oraz 45 mln euro na rzecz Czech, które wynikają z zawartej umowy - mówił Kropiwnicki.

Poseł PiS Grzegorz Lorek zadał też pytanie uzupełniające: czy w związku z agresywną polityką klimatyczną UE rząd planuje zmiany w prawie geologicznym i górniczym.

Kropiwnicki wskazał, że nie dostrzega agresywnej polityki klimatycznej. Jesteśmy członkami UE i w ramach UE wypracowywane są mechanizmy, które mają ratować światową, w tym polską społeczność.

- Wy sobie nie zdajecie chyba sprawy, ile ludzi umiera co rok z powodu smogu; proponuję zejście na ziemię i zobaczenie, czym oddychamy, szczególnie w małych miejscowościach - mówił wiceminister.

Nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie zapadł 13 marca. Sąd zaznaczył, że rozstrzygnięcie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, a ocenie sądu nie podlegała w ogóle polityka energetyczna państwa. WSA wskazał, że jedyną przyczyną uchylenia decyzji środowiskowej były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Umowę podpisano 3 lutego 2022 r.

- Taka umowa ma znaczenie dla aktów stosowania prawa, a takim aktem stosowania prawa jest niewątpliwie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia.  Tymczasem organ w zaskarżonej decyzji wprost uznał, że nie ma ona znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. W ocenie sądu takie stanowisko jest błędne - skonkludował sędzia WSA Jarosław Łuczaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.