Fasing: Łańcuchy najlepiej dobrane do warunków
Górnicze łańcuchy tylko laikowi mogą wydawać się produktem niewyszukanym. Tymczasem trzeba pamiętać, że zainstalowanie w kopalni nowoczesnego kompleksu ścianowego łączy się z wydatkiem kilkudziesięciu mln złotych. Taki kompleks jest na tyle wydajny i sprawny, na ile kryteria te spełnia najsłabsze ogniwo łańcucha. Nie jest więc jedynie dopełnieniem przenośnika, lecz istotnym fragmentem wyposażenia frontu eksploatacyjnego, poważnie wpływając na efektywność pracy ściany.
Wśród światowych liderów
Fabryki Sprzętu i Narzędzi Górniczych Grupa Kapitałowa Fasing SA swoje ekonomiczne powodzenie w 80 proc. budują właśnie na produkcji łańcuchów górniczych o szerokim zakresie średnic. Spółka z 95-letnią tradycją ugruntowała swoją renomę nie tylko w krajowym górnictwie. Aż 60 proc. produkcji trafia na eksport. Tę ekspansję można dostrzec nie tylko w Europie. Firma jest obecna w Australii, w Chinach, w Ameryce Południowej, czyli wszędzie tam, gdzie następuje rozwój górnictwa.
Obecność katowickiej spółki w elitarnym gronie światowych liderów w wytwarzaniu tej grupy produktów wzmocniło wzbogacenie w ubiegłym roku jej parku maszynowego o najnowszej generacji, w pełni zautomatyzowaną, elektrohydrauliczną zgrzewarkę oporowo-iskrową firmy Meyer Roth&Pastor-Wafies. Pierwsza w świecie zgrzewarka tej klasy pozwala katowiczanom wytwarzać łańcuchy o średnicach znamionowych do 52 mm i wytrzymałości na zerwanie 380 ton. W tym roku w Fasingu ma zostać uruchomiona jeszcze jedna taka unikatowa maszyna.
Pewne i wytrzymałe
– Nie istnieją łańcuchy najlepsze, spełniające wszystkie wymagania. Istnieją natomiast łańcuchy najlepiej dobrane do konkretnych warunków. Można nawet powiedzieć, że każdy łańcuch ma inną duszę – mówi Maksymilian Klank, wiceprezes zarządu Fasingu ds. strategii i planowania.
Obserwacja przeobrażeń w polskim górnictwie w kilkunastu ostatnich latach uwidocznia prawidłowość systematycznego spadku liczby ścian eksploatacyjnych przy znacznym zwiększaniu wydajności w wybieranych frontach. Ta jakościowa zmiana spowodowała wzrost zapotrzebowania na łańcuchy górnicze o wyższych wytrzymałościach i większych średnicach ogniw. Są one bowiem najbardziej wrażliwym elementem w transporcie urobku.
Dlatego menedżerowie katowickiej spółki zapowiadają nową strategię w podejściu do klienta, czyli otwartość firmy na współpracę z kontrahentami i użytkownikami jej produktów. Wiceprezes Klank akcentuje, że otwartość na współpracę jest możliwa bez naruszania reguł konkurencyjności i przetargowego trybu zakupów.
Na wymagających rynkach
Spektakularnym przejawem taktyki zbliżenia do klienta jest dwuletnia już obecność Fasingu w Chinach, a więc kraju, wydobywającym 2 mld ton węgla rocznie. W Xintai w prowincji Shandong katowiczanie powołali z lokalnym producentem przenośników spółkę joint venture.
– Chińskie górnictwo upatruje swą przyszłość w dużych kompleksach ścianowych. Już teraz wybiera się tu ściany o wydajnościach 60 tys. ton na dobę. Takie fronty wymagają niepospolitego wyposażenia – mówi Klank.
Dalszą ekspansję eksportową katowiczanie zamierzają też rozwijać w Stanach Zjednoczonych. W strategii energetycznej USA przewiduje się wzrost wydobycia węgla do 2025 r. o ponad 1 mld ton. Fasing zabiega m.in. o znalezienie się na liście dostawców czołowej amerykańskiej firmy wydobywczej Consol. Aby tak się stało, produkty spółki muszą z powodzeniem przejść rozmaite testy w niezależnym laboratorium, wskazanym przez Consol.