Famur: przyszłość pod znakiem innowacji
Poszerzenie oferty o kombajn ciężki, zmiany strukturalne w Grupie oraz dalsze inwestycje w innowacje i nowoczesne technologie – takie szczegóły dotyczące najbliższej przyszłości Grupy Famur zdradzili przedstawiciele zarządu spółki w czasie spotkania z dziennikarzami, które odbyło się w czasie targów Katowice 2011.
– Posiadamy już licencję na kombajn ciężki. Jego produkcja jest wdrażana w Famurze i pierwsze egzemplarze pojawią się w pierwszym kwartale przyszłego roku. Takiej maszyny jeszcze nie mieliśmy w swojej ofercie – stwierdził wiceprezes Ireneusz Tomecki.
Przedstawiciele zarządu nie zdradzili, od kogo zakupiono licencję i gdzie ma być produkowany nowy kombajn. Potwierdzili jednak, że tego typu maszyny są obecne na polskim rynku, ale nie sprzedaje ich firma, od której zakupiono prawa do produkcji.
Reprezentanci Famuru przyznali także, że w tej chwili w Grupie są prowadzone działania związane ze zmianami strukturalnymi.
– Konkretnie chodzi o przejście od struktury holdingowej do struktury koncernowej i jest to jeden z celów Grupy. Tym także jest podyktowana restrukturyzacja Remagu – wyjaśniał Ryszard Bednarz, wiceprezes ds. badań i rozwoju.
Prezesi zastrzegli, że słowa restrukturyzacja nie należy rozumieć jako redukcja zatrudnienia.
Sporo uwagi poświęcono także kwestiom technologicznym i wprowadzaniu innowacji. Przedstawiciele Famuru podkreślili, że wiele rozwiązań zastosowanych w maszynach, jak choćby w kompleksie do eksploatacji niskich pokładów węgla, to innowacje na światową skalę. Takim innowacyjnym produktem z logiem Famuru jest także system e-kopalnia, który dzięki najnowszym rozwiązaniom umożliwia stałe monitorowanie procesu wydobywczego i bieżącą diagnostykę awarii.
Prezes Bednarz potwierdził, że Grupa chce podążać drogą innowacji, bo tylko w ten sposób można zapewnić firmie rozwój i wzrost konkurencyjności. Dlatego Famur zamierza nadal przeznaczać na prace badawcze i rozwój technologii znaczące środki.
– Z całą pewnością również w kolejnych latach będzie to utrzymane na poziomie 2-3 procent przychodów, a patrząc w nieco szerszym kontekście – nawet wyższym – powiedział Bednarz.