Famur chce podbić Azję
Priorytetem Famuru ma być w tym roku dalsze zwiększenie sprzedaży zagranicznej. Giełdowy producent maszyn górniczych zamierza pojawić się w krajach, gdzie w najbliższych latach będzie do zdobycia duża liczba zleceń na dostawy sprzętu górniczego - napisał \"Parkiet\".
Interesującymi rynkami dla Grupy Famur są Chiny, Wietnam, Indie i Indonezja.
Grupa zamierza też utrzymać mocną pozycję na rynku rosyjskim i czeskim. Przedstawiciele firmy zwracają też uwagę na Ukrainę, gdzie - ich zdaniem - tworzy się niezwykle chłonny i perspektywiczny rynek.
Z roku na rok rośnie udział sprzedaży zagranicznej w przychodach grupy (obecnie przekracza 40 procent). - Uważam, że w tym roku przekroczy już 50 procent - twierdzi prezes Tomasz Jakubowski.
Nacisk na eksport związany jest, jak podkreślają szefowie firmy, z jego wyższą rentownością w porównaniu ze sprzedażą krajową.
Czy zarząd nie obawia się jednak skutków umacniającej się polskiej waluty? - Wciąż możemy wykazać spore oszczędności i rezerwy w ramach grupy kapitałowej. Przy obecnym kursie walutowym dolara i euro nadal możemy realizować satysfakcjonujące marże - odpowiada Jakubowski.
Famur wciąż jest otwarty na przejęcia. Na jego celowniku mogą znaleźć się firmy z branży elektrotechnicznej. - Nie wykluczamy też nabycia kolejnych odlewni. Interesują nas zwłaszcza zakłady wysoko rozbudowane pod względem technologicznym, zdolne do produkcji wyrobów wysokiej jakości - mówi szef firmy.
Jego zdaniem, ciekawym ruchem byłby też zakup państwowego Remagu. Producent kombajnów chodnikowych jest przeznaczony przez obecny rząd do prywatyzacji. - Nie wykluczamy nawet wspólnej oferty na Remag z Kopeksem. Jesteśmy otwarci na rozmowy, które mogłyby doprowadzić do tego, żeby firma pracowała na rzecz obu naszych grup - wskazuje Jakubowski.