Fajerwerki: Ta wystrzałowa noc...

Fajerwerek BAW

fot: Barbara Warpechowska

Fajerwerki są piękne, ale bywają niebezpieczne

fot: Barbara Warpechowska

Fajerwerki. W tę jedyną, sylwestrową noc hałaśliwie rozgwieżdżają niebo barwami srebra, brokatu, czerwieni, piwonii...

Sylwestrowe szaleństwo kosztuje. Ale – jak powszechnie wiadomo – w tę szczególną noc mało kto ogląda się na wydatki. Huk i różnokolorowe efekty świetlne najwyraźniej mają swój powab. Centra handlowe wyraźnie schlebiają temu upodobaniu. W pierwszym lepszym mają na składzie dwa zestawy sztucznych ogni: bardziej wystrzałowy za 25 złotych i drugi – nazwijmy go „umiarkowany” – za 9 złotych. W tym droższym arsenale są m.in. moździerze w kształcie prostopadłościanu, obiecujące 25 strzałów z takiej wyrzutni, barwiące niebo srebrem, czerwienią, brokatem i piwonią na wysokości 25 m. Są też 10-strzałowe kompozycje „Mistrzów ognia”. W skromniejszym i tańszym zestawie są m. in: petardy hukowo-lontowe (po 2 szt.), fontanny (po 2 szt.) i rakiety (po 3 szt.).

Każdy z tych wybuchowych rekwizytów jest opatrzony powtarzającą się instrukcją obsługi. Zaleca więc, aby taki moździerz postawić na twardym podłożu na wolnym powietrzu, po czym – podpaliwszy lont – oddalić się na około 20 m. Rakietowym „zabawkom” towarzyszą nadto rysunki z ilustracjami ich stosowania. Jest wreszcie przestroga, by odpalanie moździerzy i rakiet odbywało się pod nadzorem osób dorosłych.

Nieprzypadkowo. Bo też taka barwno-wystrzałowa uciecha może być niesłychanie groźna. Niedawno świat obiegły dramatyczne zdjęcia z nocnego klubu „Kulawy koń” w rosyjskim Permie, gdzie, w następstwie pożaru po pirotechnicznym pokazie, zginęło przeszło 130 osób.

Jarosław Wojtaszyk, starszy brygadier w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, wspomina incydent sprzed kilku lat, kiedy wystrzelona petarda wybiła okno jednego z mieszkań, powodując pożar pod nieobecność domowników.

Wojtaszyk wymienia kilka podstawowych reguł, o jakich powinni pamiętać sylwestrowi „kanonierzy”.
– Po pierwsze, o czym na ogół zapominają, zanim podpalą lont powinni zapoznać się z instrukcją obsługi takiego fajerwerkowego moździerza lub rakiety i zgodnie z nią postępować. Druga generalna zasada jest taka, by fajerwerki odpalać wyłącznie na otwartej przestrzeni, a więc w żadnym przypadku nie z domowych balkonów, klatek schodowych, bądź dachów. Po trzecie, niedopuszczalne jest zapalanie i puszczanie fajerwerków w tłumie. W każdym takim masowym zgromadzeniu – w przypadku jakiegoś pirotechnicznego niepowodzenia – może dojść do paniki z wszystkimi jej tragicznymi następstwami. Wreszcie, podpalając lont, pamiętajmy o doborze takiego otoczenia, by wystrzelona petarda nie spowodowała pożaru – napomina brygadier Wojtaszyk.

Rozumne obchodzenie się z sylwestrowymi fajerwerkami zaleca też Artur Borowicz, lekarz z wieloletnim doświadczeniem, instruktor ratownictwa i dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

– Zabawa z petardami i innymi pirotechnicznymi zestawami może być niebezpieczna. Dzieje się tak zwłaszcza, kiedy w „pirotechników” bawią się osoby po spożyciu większej dawki alkoholu, lub co gorsza – dzieci. W mojej pracy zdarzało mi się nieść pomoc osobom, które doznały obrażeń od wymyślnych rzymskich ogni, moździerzy czy tzw. wulkanów. Efekt: poparzone ręce i głowa, rany dłoni, oczu, a nawet rozległych fragmentów ciała, spowodowanych lekkomyślnym odpalaniem petard. Toteż przestrzegam głównie rodziców, by nie dopuszczali, aby fajerwerki odpalały dzieci bez nadzoru dorosłych. A przy tym – to druga moja rada – te wystrzałowe gadżety powinniśmy kupować od legalnych sprzedawców. No, i przy ich odpalaniu zawsze trzymajmy się dołączonych do nich instrukcji – przekonuje doktor Borowicz.

fot.: barbara warpechowska

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ważna spółka energetyczna szuka członka zarządu

ORLEN Termika opublikowała ogłoszenie o poszukiwaniu członka zarządu. Jest jeszcze kilka dni na zgłoszenia. 

Program osłonowy w JSW realizowany zgodnie z planem! Spółka zaprzecza nieprawdziwym informacjom

Ponad 2 tys. pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej skorzystało już z urlopów górniczych i urlopów dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla, a 668 osób zdecydowało się na jednorazowe odprawy pieniężne. Program osłonowy w JSW przebiega zgodnie z przyjętym harmonogramem, z uwzględnieniem sytuacji kadrowej i potrzeb poszczególnych zakładów. W mediach społecznościowych pokazały się informacje wprowadzające pracowników w błąd.

Wielki sukces czeladzkiej cechowni. Docenili ją internauci

Już wiadomo, który obiekt zdobył nagrodę publiczności tegorocznego konkursu na Najlepszą Przestrzeń Publiczną Województwa Śląskiego. 

To będzie bardzo droga zima. Gaz w Europie w tym tygodniu już 10 proc. w górę

Ceny gazu w Europie idą w górę już 3. sesję w reakcji na odnowienie walk na Bliskim Wschodzie pomiędzy USA a Iranem, co wzbudziło obawy o długotrwałe zakłócenia w dostawach energii z Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz - informują maklerzy.